Dlaczego zrezygnowałem ze SKOK-u Stefczyka?

Może i SKOK-i są „bezpieczniejsze”, ale nie dla mojego portfela.

Pluję sobie w twarz, że uległem pięknemu wizerunkowi polskich SKOK-ów i założyłem w SKOK-u Stefczyka konto. Mają świetną prasę, spółdzielnia to niby nie bank, oszczędności są bezpieczne, SKOK jest wypłacalny, itd.

Konto zakładałem skuszony reklamą rachunku „Książeczka” na którym można było trzymać pieniądze z prowizją 6% w skali rocznej, bez kar i prowizji za wypłaty. Aby założyć takie konto musiałem założyć tzw. konto podstawowe, za które płaci się comiesięczną prowizję, oraz zostać członkiem SKOK,co kosztowało mnie 90 zł. Niedawno SKOK Stefczyka zaskoczył mnie nie tylko obniżką oprocentowania do 2,88%, ale również wprowadzeniem opłaty w wysokości 7,50 zł za drugi i każdy kolejny przelew – także wewnętrzny, z jednego rachunku SKOK-u na drugi.

Niestety, moje doświadczenia ze SKOK-iem są następujące:

– SKOK zabiera 90 zł depozytu w ramach zaszczytu zapisania się do SKOK-u – wycofując się oddaje tylko 50% tej kwoty.

– SKOK zwabił mnie superofertą konta oszczędnościowego bez opłat, z darmowymi wypłatami i przelewami, kiedy chcę. A w trakcie trwania umowy zmienił warunki na takie, na których nigdy bym konta nie założył. To stawianie klienta przed faktem dokonanym i nieliczenie się z nim. Oczywiście, można zrezygnować z ich usług, ale wtedy SKOK i tak wygrywa, bo zostaje mu 45 zł wkładu członkowskiego. Takie praktyki nazywam cwaniactwem.

– SKOK ma w swojej tabeli opłat opłatę za dostęp do konta online – rzecz niespotykana w bankach. SKOK nalicza także prowizję za przelewy w ramach tego konta internetowego mimo, że już się płaci za możliwość samodzielnego wykonywania przelewów online. Myślę, że można to zakwalifikować do nieuczciwych praktyk.

– SKOK każe płacić prowizję od posiadania podstawowego rachunku oraz prowizję za przelewy wewnętrzne na ten rachunek z dodatkowego konta oszczędnościowego, choć wszystko odbywa się automatycznie w ramach jednego konta online (tylko 1 przelew miesięcznie jest darmowy).

– Oprocentowanie jest coraz niższe, a SKOK wprowadza coraz to nowe opłaty, które zubażają klientów-spółdzielców. Perspektywa, że odsetki zrekompensują koszty utrzymania jest coraz gorsza – wystarczy mieć pilną potrzebę wykonania np. 3 przelewów z konta oszczędnościowego, by zapłacić SKOK-owi aż 30 zł.

– SKOK odmówił mi pożyczki, bo chociaż mam w miarę regularne i stałe wpływy na konto z darowizn, nie spełniam wymogów formalnych. Klient nie jest oceniany lepiej niż w banku, na podstawie indywidualnych, ludzkich zasad, ale metodą banków z którą SKOK-i rzekomo rywalizują. Pracownica SKOK-u Stefczyka poinformowała mnie, że nawet gdybym miał przez 10 lat co miesiąc wpływy po 10 tys. zł i uwiarygodnię merytorycznie, że nadal będę je mieć, to nie dostanę od nich ani złotówki kredytu, jeśli nie pokażę papierka o zatrudnieniu. Za to jeśli będę mieć chociażby umowę śmieciową, nie gwarantującą stałego zatrudnienia, to na kredyt mam szansę. To ma być „ocena wiarygodności kredytowej”? To jest CHORE!

Po zapoznaniu się z nowymi opłatami za kolejne bzdury, obniżeniem oprocentowania, postanowiłem całkowicie zrezygnować z usług Kasy Stefczyka, ponieważ jest to nieopłacalne, a jako klient-spółdzielca czuję się wyzyskiwany. SKOK-i nie są instytucjami „z ludzką twarzą”, ale bankiem udającym, że nie jest bankiem. Instytucją, w której korzystanie z jej usług jest znacznie kosztowniejsze od korzystania z usług banków.

Dla porównania kilka lat temu głośno było o banku, który pobierał prowizję od wypłacania pieniędzy w oddziałach banku. Sąd uznał wtedy, że pobieranie jej jest praktyką niedozwolona, gdyż bank pobierał już prowizję za obsługę rachunku, więc nie powinien domagać się opłaty za wypłatę. Niestety, w SKOK radzą sobie z tym w ten sposób, że posiadacz konta aby korzystać z większej ilości opcji, musi posiadać kilka kont w SKOK-u, mimo, że są przypisane do jednego klienta. Myślę, że UOKiK powinien przyjrzeć się działalności SKOK-ów pod kątem nieuczciwych opłat.

Próbowałem kontaktować się z dyrektorem SKOK-u Stefczyka, jako szef Wolnych Mediów, na rozmowę telefoniczną – nawet tymi, które darzą SKOK-i sympatią. Do dziś, po wielu tygodniach oczekiwania, mailach i kilku telefonach, nie otrzymałem odpowiedzi ws. wyznaczenia terminu rozmowy – ani od p. dyrektora ani od jego asystentki. To pokazuje, jak SKOK Stefczyka traktuje media.

W chwili obecnej szukam dla SKOK-u rozsądnej ekonomicznie alternatywy.

Na koniec link do wyroku sądu ws. opłat za pobieranie prowizji za wypłaty gotówkowe w kasach banku:
http://wisla.naszemiasto.pl/archiwum/1312722,bank-nielegalnie-pobieral-oplaty,id,t.html

Najciekawszy jest fragment:

„Z bankiem Millennium wygrała klientka, która zarzuciła temu bankowi, że nie ma prawa pobierać dwóch złotych za wypłatę pieniędzy w kasie banku, skoro pobiera już opłatę za obsługę konta. – Po odrzuceniu naszej kasacji w Sądzie Najwyższym, natychmiast po tym jak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpisze ten standard umowy do katalogu umów niedozwolonych, Bank Millennium zaprzestanie pobierania opłat za wypłaty gotówki w oddziałach banku – twierdzi Wojciech S. Kaczorowski, rzecznik Millennium.”

20 wypowiedzi

  1. bugged napisał(a):

    Ciesz się, że nie mogłeś wziąć pożyczki. Realne oprocentowanie to 60-70%, w skrajnych przypadkach dochodzi do 120%. Byłem pracownikiem jednego ze SKOKów i nigdy w życiu nie korzystałem i nie skorzystam z oferty tych instytucji.

  2. JohnGaltSpeakin napisał(a):

    SKOK tak samo jest szkodliwy jak zwykłe banki. Wątpię, żeby nie dostawał drukowanych pieniędzy na pożyczki. System to system. Jest tylko złudzenie wyboru.

  3. agama napisał(a):

    To w jakim bank opłaca się mieć konto. Mbank? BZWBK? Rolniczy? Ktoś zorientowany?

  4. greg napisał(a):

    Mbank jest wygodny. Podobnie bzwbk jesli dobry program wezmiesz. Podobnie millenium.
    Poza tym jesli nie robisz przelewow tylko wyplacasz pieniadze to po co konto? Lepsza karta prepaid. Ma podpiety nr rachunku, jest na okaziciela, wiec przy pracy na czarno nawet skarbowka nie ma jak sie przyczepic. Mozna nia placic w sklepie, mozna z niej wyplacac kase w bankomacie.
    Nie ma co sie kusic na oszczednosciowe konta tzw. procentem. Raczej patrzec na koszt utrzymania, przelewow itd. Zarobi sie wiecej obracajac ta kwota niz dajac jakiemus lichwiarskiemu bankowi.

  5. Abeced napisał(a):

    Hm.. też korzystam ze stewczyka i nie mam takich opłat jak Ty …

  6. ZIWK napisał(a):

    @JohnGaltSpeakin
    To nie chodzi o otrzymywanie wydrukowanych pieniędzy (obywa się wszysto elektronicznie).
    Skoki to po prostu partyjny (prawy i sprawiedliwy) skok na pieniądze obywateli.
    Ponieważ skoki miały znacznie luźniejsze przepisy dotyczące oceny zdolności kredytowej, więc zebrało się w nich znacznie więcej „złych” kredytów (niespłacanych, nieściągalnych itd.) – jakieś 7x więcej…
    Normalne banki w takich sytuacjach muszą tworzyć fundusz (pieniądze fizycznie ulokowane) w NBP na ich zabezpieczenie – aby zachować wiarygodność i poprawny bilans.
    Skoki zamiast tego dla podparcia bilansu zamiast lokat zabezpieczają te kredyty papierami nieznanej firmy z Luksemburga… Bilans na papierze się zgadza, więc o co chodzi? Otóż taka firma, w razie upadku skoku przejmuje wszystkie aktywa :) – a gwarancje lokat zapłacimy MY.

  7. Rashid Abdulah napisał(a):

    Jeśli potrzebujesz pożyczki na spłatę rachunków skontaktuj się z nami poprzez e-mail, jak świadczymy pomoc do osób, które potrzebuje pożyczki do rozwiązania różnych problemów,
    pozdrowienia

  8. Claude mOnet napisał(a):

    Jestem klientem SKOKu od 15 miesięcy, jestem zadowolony pomimo wprowadzania prowizji/opłat i zmniejszania oprocentowania lokat. Nie jest to oszustwo (chyba że taki był plan, aby przyjąć mnóstwo klientów i potem wprowadzić opłaty) – być może SKOKi zwiększyły za bardzo koszty funkcjonowania (reklamy, dostosowanie do systemu bankowego itp.), co odbić się musi w podwyższaniu i wprowadzaniu prowizji. Poza tym oprocentowanie zmniejsza się też i w bankach.
    Niestety rząd Donalda Tuska wrzucił SKOKi w 100% rolę banku, co na pewno się odbiło w kosztach SKOKów. Inaczej jest tutaj gdzie mieszkam (Irlandia) i kasy spółdzielcze (Credit Union) cieszą się wielką estymą, nie rolują klientów jak SKOKi, i dają nisko-oprocentowane pożyczki nawet wtedy kiedy bank by nie dał (jak w Twoim przypadku Maurycy).

    Ps. Absolutnie odradzam bank Millenium, oszukał mnie na kilkaset zł. Bank BOŚ też odradzam, wszechogarniająca niekompetencja i nieuczciwi pracownicy.

  9. kazimierz Chlebowski napisał(a):

    Uważam to za wykorzystywanie pobierania opłaty za to ze kiedyś założyłem konto które według mnie jest martwe oszukali i okradli mnie lokatę zlikwidowałem około 2lata temu ,kiedy chciałem wypisać się z kasy naliczono mi 110zł opłaty za rzekome prowadzenie mojego martwego konta ,zaznaczam ze w oddziale kasy nie byłem około 2 lat

    OSTRZEGAM CZŁONKÓW KASY ZE ZA KONTO TRZEBA PŁACIĆ CO MIESIĄC HARACZ KASIE ZE MA SIĘ TAM TYLKO KONTO TEN HARACZ TO 6zł miej z twojego konta.POZDRAWIAM

  10. 19kotecka napisał(a):

    Witam
    Byłam pracownikiem kilku różnych instytucji finansowych jak również klientem korzystającym z całego wachlarza usług oferowanych przez banki. Po kilku latach wiem jedno, nie ma banku/skoku idealnego zawsze znajdzie się ktoś rozżalony kto czuję się oszukany i zawsze będą tacy którzy chętnie daną instytucje polecą, a w placówkach jak wszędzie – pracują tylko ludzie i to od nich przede wszystkim będzie zależało czy klient będzie zadowolony czy też nie. A co do wszelkich „ukrytych” opłat zasada również jest jedna. Banki/skoki w takiej czy innej formie zawsze informują klienta (bo maja taki obowiązek) o wszelkich opłatach. W Skokach informacja o opłatach za te „martwe” konta została wysłana do wszystkich klientów w roku 2012 dając im możliwość 3 m-cznego wypowiedzenia. Niestety ludzie już mają tak że jak otrzymają pismo z którego niewiele rozumieją to je wyrzucają i rzadko który pofatyguje się do oddziału żeby dopytać o co chodzi. dopiero jak po roku lub dłużej klient otrzymuje kolejne pismo z informacją o konieczności uiszczenia zaległych opłat (przecież nie wypowiedział umowy wówczas kiedy mógł) to wtedy instytucja finansowa jest be. Nikt nie jest w stanie przeczytać umowy + regulamin + tabela opłat ze zrozumieniem w momencie podpisywania umowy – to fakt. chylę czoła przed tymi co teraz myślą o sobie „ja tak”, ale po to są terminy pozwalające na odstąpienie od zawartej umowy, żeby w domowym zaciszu jeszcze raz wszystko przejrzeć, przeanalizować albo nawet zasięgnąć porady prawnej i zdecydować tym razem w pełni świadomie, że chcę z danego produktu korzystać, a jeśli nie, to mogę zawsze wrócić i zerwać zawartą umowę, bez konsekwencji.

  11. Administrator napisał(a):

    Kiedy zakładałem konto w SKOK i wpłacałem udziały informowano mnie, że po rezygnacji z członkostwa musi minąć rok rozliczeniony. Sądziłem, że jeśli zamknę konto we wrześniu 2013 r., to na początku roku 2014, gdy rok rozliczeniowy zostanie zamknięty, wypłącą mój wkład. Bo przecież prezesi dowiedzą się, że wystąpiłem z kasy. Dowiedziałem się, że w roku 2014 nie odzyskam już moich pieniędzy, bo nieważne jest kiedy minie rok rozliczeniowy, ale kiedy minie rok rozliczeniowy mający minimum 12 miesięcy. Jeśli rok obrachunkowy zostanie zamknięty wcześniej, to wkładu nie mogę odzyskać wcześniej, ale później. W moim przypadku otrzymam zwrot pieniędzy najwcześniej w czerwcu 2015 r.

    Wg mnie to nadużycie, gdyż nie rozumiem, dlaczego mimo, że rok obrachunkowy został zamknięty, nie mogę odzyskać pieniędzy. Dlaczego mam jeszcze czekać półtorej roku na odzyskanie 50 zł. Na dodatek inflacja postępuje, i w czerwcu 2015 r. te 50 zł będzie warte znacznie mniej. Dlaczego SKOK wiedząc że nie jestem już członkiem kasy, nie może jej zwrócić po zamknięciu roku obrachunkowego? Dlaczego moje pieniądze mają działać na rzecz SKOK-u kolejny rok?

    Wg mnie takimi przepisami SKOK nadużywa swojej pozycji względem członka kasy i powinien się tym zająć UOKiK. Bo SKOK przetrzymując moje pieniądze przez kolejny rok obrachunkowy nadużywa swojej pozycji. A jest to decyzja nieuzasadniona wg mnie. Jeśli kończy się rok obrachunkowy, to prezesi dowiadują się od razu, ilu członków zrezygnowało. Dlaczego każą czekać na moje 50 zł kolejny rok, a właściwie, jak się dowiedziałem, półtorej?

  12. Monika Grodecka napisał(a):

    Skok stefczyka naliczył mi opłaty za konto, kartę i jakieś ubezpieczenie wstecz za ponad 2 lata, mimo że w dotychczasowych podsumowaniach rocznych była informacja, że saldo na rachunku 0 zł. Pracownicy oddziału potwierdzali mi, że dokąd nie będzie operacji na rachunku, opłat nie będzie, a z konta w ogóle nie korzystałam. Proces reklamacyjny to kpina – czeka się grubo ponad miesiąc na odpowiedź nad którą nie wiadomo czy śmiać się czy płakać – dwie strony bełkotu skopiowanego z formatki i może z 4 linijki czegoś konkretnego. Oczywiście negatywne rozpatrzenie. Nie rozumiem jakim prawem, skoro potwierdzali podsumowaniami rocznymi, że nie mam żadnego zadłużenia. Większość kwestii z pisma tych niewygodnych pominęli. Infolinia nie istnieje – z każdą drobnostką trzeba lecieć do oddziału, gdzie swoją drogą jest taka rotacja pracowników, że poziom ich wiedzy fatalny. Zupełnie nie poważna firma. Także unikajcie stefczyka jak ognia. Obsługa posprzedażowa praktycznie nie istnieje. Liczy się tylko zwerbowanie naiwnego klienta. A później robią co chcą.

  13. Ala napisał(a):

    Potwierdzam to, co napisała Pani Monika powyżej. Mam dokładnie taką samą sytuację. Naliczanie opłat od 2 lat, salda 0, a nagle na koniec 2013r. 150 zł do zapłaty za opłaty prowizje itp. Reklamacja odrzucona – 2 strony bełkotu nie na temat i to 2 miesiące od wysłania mojego pisma (nawet sami swojego regulaminu nie przestrzegają).Infolinia to kpina, obsługa w oddziale też. Także omijajcie szerokim łukiem tę „instytucję”.

  14. Doradca napisał(a):

    Po pierwsze opłaty pobrane w wstecz za prowadzenie konta ostały pobrane tylko i wyłącznie dlatego iż to KNF nakazał pobrać zaległe opłaty – po 2 jak sobie dobrze przeczytacie swoje stare umowy to w nich jest zapisane iż jest opłata za rachunek. a jeśli korzystaliście tylko i wyłącznie lokat i książeczki a na koncie nie było ani jednej złotówki , to naliczały się opłaty ale nie było możliwości ich pobrania bo nie było środków. i jak można mieć martwy rachunek to jest Kpina( takie rzeczy nie istnieją ) – a to ze nie korzystacie z niego to wasz błąd. Dlatego popróbuje wszystkim Nauczyć się czytać wszystko to co się PODPISUJE .
    I trochę zaznajomić się z finansami . Pozdrawiam
    Doradca :)

  15. kosa72 napisał(a):

    Czy SKOK Stefczyka sprzedaje windykowane pozyczki do jakiś firm zajmujących się odzyskiwaniem kredytow? a jezelie tak to po jakim czasie albo w jakich sytacjacj?

  16. Jarek napisał(a):

    Co ty tu za brednie wypisujesz? Ja jestem w Stefczyku od kilku lat i nic z tego co tu wypisujesz nie pokrywa się faktycznym stanem rzeczy. Zostanie członkiem to koszt 50,-zł, który zwracają w 100%. Procent zmienia się tak samo jak i w bankach, a że rządzi nami mafia to procenciki niskie. Czyżbyś robił czarny pijar co by ludzi odciągnąć od prawdziwie polskiego kapitału?

  17. Administrator napisał(a):

    Mamy sierpień 2015 i do dziś nie mogę odzyskać moich 50 zł wpłaty członkowskiej mimo, że zrezygnowałem w październiku 2013 r. W lipcu powiedzieli mi, że mam czekać na zwrot wkładu do września lub października.

    To co piszę, to moje osobiste doświadczenia. I są one złe. Też wierzyłem w „prawdziwie polski kapitał”, ale to zwyczajne „polskie cwaniactwo”. Możliwe, że inne SKOK-i są lepiej zarządzane i uczciwsze, ale SKOK-u Stefczyka nikomu nie polecam.

  18. ewa napisał(a):

    Skok został „załatwiony” przez obecną władzę, mimo to i tak jest lepszy od jakiegokolwiek banku. Jestem w nim i coraz więcej usług biorę ( ubezpieczenia) i mam świadomość,że nie robię na obcych.Bo w Polsce już wszystko jest niemieckie albo obce inaczej.

  19. MarkoPollo napisał(a):

    Ja właśnie przenoszę się do SKOK. Szczerze mam dosyć konta w mBanku, mam je już jakieś 10 lat i nie wytrzymuje. Nie wspomnę już o natrętnych telemarketerach dzwoniących mimo zastrzeżenia, że się na to nie zgadzam – każde kolejne zastrzeżenie trwa 30 dni i potem znów dzwonią 2x dziennie. Mam też konto w Credit Agricole, korzystam tylko w zakupach online ale ilość błędów, które 2x popełnił rzekomy doradca (2x bo to różne osoby i różnym czasie) jak byłem w oddziale. Na dodatek widziałem jak ostatni rzekomy specjalista stemplował datami wstecznymi dokumenty czyli je fałszował i to tak na widoku moim i innych klientów. W SKOK u mnie Panie są tak miłe, że aż się wierzyć nie chce, i wychodzi za grosze.

Dodaj komentarz