Jezus Chrystus jako personifikacja Słońca i wyjaśnienie Jego symboliki- krótka koncepcja.

Wstęp
Każdy z nas zna historię o Jezusie poczętym z dziewicy który zbawia świat. Jezus to jednak postać prawdziwa bądź wymyślona (sądzę że prawdziwa) prawdopodobnie będąca personifikacją Słońca. Przed Jego narodzinami na wiele lat wstecz czczono personifikacje Słońca pod innymi imionami w różnych kulturach. Byli to np. Mitra, Kryszna, Virishna, Horus, Ozyrys, Odyn, Gen-Taut z meksyku, Adonis i wielu innych (źródło „Największy sekret”) Ich historie są odbiciem cech i życia Jezusa z Nazaretu. Mitra został ukrzyżowany ale zmartwychwstał a działo się to między 21-22 grudnia a 25 grudnia. Wtedy też ”zmartwychwstaje słońce” w sensie astronomicznym.
Wyjaśnienie symboliki chrześcijańskiej.
Jezus jako personifikacja Słońca tak jak i Mitra są przedstawiani w towarzystwie liczby 12.
Ta liczba prawdopodobnie symbolizuje 12 znaków zodiaku czyli mitycznego węża który oplata Słońce. Ten wąż nazywany Lewiatanem symbolizuje przemiany zachodzące w przyrodzie oraz w charakterach ludzkich podczas całego roku. Jezus, Mitra umierają w dłuższej perspektywie także na trzy miesiące między przesileniem zimowym a wiosennym. „Odradzające się Słońce daje życie, radość i pokarm. Stąd jako ciało i krew Chrystusa (christos -świetlisty grec.) tak jak i Mitry czci się chleb i wino które są owocami i symbolami Jego panowania na Ziemi. „Baranek boży który gładzi grzechy świata”to nic innego jak symbol znaku barana w który Ziemia wchodzi na początku wiosny zapoczątkowując panowanie Słońca i życia. 12 zodiaków czyli mityczny wąż był przedstawiany jako owinięty wokół ciała Mitry czyli Lwa który również jest symbolem zodiakalnym i w zodiaku symbolizuje właśnie Słońce w pełni. Wąż zodiakalny oplata więc rok solarny. Również w chrześcijaństwie mówi się o Lwie z pokolenia Judy który zwycięża. 12 znaków zodiaku które niczym wąż oplatają więc rok solarny jest potrzebne do tego aby ludzie mieli wolną wolę jako że bez różnic międzyludzkich by ona nie istniała z czego niewielu ludzi zdaje sobie sprawę Są również potrzebne do ewolucji ludzkości. Dlatego Jezus mówi o wzajemnej miłości. Miłość nie dzieli a łączy jednocześnie każdemu pozostawiając dar wolnej woli i wydobywa z ludzi najlepsze cechy. Dlatego właśnie Jezus dał przykazanie miłości i kazał siebie naśladować. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje” jak głosi stare ludowe porzekadło. Na zakończenie dodam że uważam iż Jezus był postacią historyczną tak jak Jego poprzednicy-wielkim mistykiem którego życie wypełniło się zgodnie z proroctwem i jednocześnie w określonych przez Naturę porach. „Chrystus umarł, Chrystus zmartwychwstał, Chrystus powróci”-powraca do nas co roku…

2 wypowiedzi

  1. pagan napisał(a):

    Bardzo ładny tekst, ale za wiele w nim błędów! Co Odyn albo Adonis mieli wspólnego ze słońcem? W Egipcie było kilka wersji boga słońca, ale nie byli to Ozyrys ani Horus!
    ‚Lew z pokolenia Judy’ i inne hasła które wspominasz pochodzą z Biblii i nie mają nic wspólnego z zodiakiem, chyba że przez zbieg okoliczności! To swobodna interpretacja, i niewiele ma wspólnego z wiedzą historyczną!

  2. Geb napisał(a):

    Szczęść Boże!

    Przepisuję z książki pana Pawła Szydłowskiego „Tajemnice Pisma Świętego” str 310-311:
    Jezus, który po ukrzyżowaniu pojawił się wśród swoich uczniów, został wykorzystany w walce o wyzwolenie spod okupacji pogańskiego Rzymu.
    Wtajemniczeni umożliwili mu powrót do oryginalnej Ziemi Obiecanej, o której zachowała się wtedy jeszcze pamięć.
    Mezopotamia była zbyt blisko długich rąk Rzymu, dlatego Jezus uciekł do Kaszmiru.
    Niewtajemniczeni uznali go za Mesjasza prawdziwego. Nikomu jednak w tych czasach nawet do głowy nie przyszło, żeby w jakikolwiek sposób przyrównywać lub brać Jezusa za Boga. Żeby uznać Jezusa za Boga, potrzeba było intensywne wmawianie.

    Przed ucieczką do Kaszmiru, a już po ukrzyżowaniu, Jezus przewodniczył w Rzymie rozruchom żydowskim za cesarza Klaudiusza. Ten zaś panował od 41 do 54 r.n.e. Wojownicza postawa Chrystusa doprowadziła do tego, że Klaudiusz, nie wdając się w szczegóły, wypędził wszystkich Żydów z Rzymu.
    Przytoczę wzmiankę, jaką na ten temat zamieścił w roku 120 n.e. w „Żywotach Cezarów” antyczny historyk Gajusz Swetoniusz: „(Klaudiusz) Żydów wypędził z Rzymu za to, że bezustannie wichrzyli podżegani przez Chrestosa”.

    W oryginale greckim użyto greckiego imienia Jezusa. Swetoniusz nie użył w stosunku do Niego „pewien” lub „niejaki” co znaczyło, że chodziło o powszechnie znaną postać Jezusa Chrystusa.
    Ponadto św. Paweł w „Dziejach Apostolskich” (25.19) twardo twierdził przed sądem arcykapłańskim, że Jezus żyje pomimo ukrzyżowania. Temu apostołowie, twórcy pierwszego kościoła chrześcijańskiego, powinno się wierzyć.
    Ponadto część historyków antycznych piszących o Jezusie uważała, że po ukrzyżowaniu odszedł on od zmysłów i popadł w obłąkanie. Stało się tak zapewnie na skutek mąk, których doznał na krzyżu. Podobno wydawało mu się, że jest bogiem-słońcem i rozsiewa wokół życiodajną energię słoneczną.
    ( Tu bym prosiła o pomoc w odnalezieniu tych źródeł antycznych o których wspomina Paweł Szydłowski).

    Najbardziej zdumiewające jest, że z niewyjaśnionych powodów również Jan w swojej ewangelii przedstawia podobną wersję. Otóż opisuje on Jezusa kilkanaście lat po ukrzyżowaniu, takiego, o którym współcześni mu wyznawcy mówili, że jest obłąkany. Według Jana Jezus zbliżał się do pięćdziesiątki, chodził po drogach i opowiadał, że jet światłością świata, czyli słońcem.

    Wśród zabobonnych, ciemnych Żydów nieumiejących czytać i pisać miał duże poważanie. Gorzej było z normalnymi, wykształconymi Żydami, współwyznawcami religii, którą wyznawał. Gdy zbliżał się do nich i opowiadał swoje historie, przeganiali go kamieniami, nie chcąc słuchać.

    Koniec cytatu.

    pozdrawia
    matka Ziemia
    przebóstwiona, w unii z Świętym Księżycem i Świętym Słońcem i już z wieloma planetami i Gwiazdą Polarną

    http://www.as0.org.pl

    http://www.as0.org.pl/ksiazka.jpg

Dodaj komentarz