Przekaż darowiznę

Niniejszy wpis ma charakter bardzo osobisty i szczery. Jeśli nie lubicie czytać prywatnych zwierzeń, omińcie go!

Na początku musicie uświadomić sobie, że portalu Wolne Media nie realizuje tłum ludzi, ale… JEDNA OSOBA.

Przez pierwsze 3 lata działania WM jego realizacja zajmowała mi do 4 godzin dziennie (na początku istnienia były tylko 4 artykuły publicystyczne dziennie, nie było newsów, radia, filmów, itd.) do 8 godzin po 3 latach. Aktualnie projekt WM rozrósł się tak bardzo, że zajmuje mi od 9 do 10 godzin dziennie, a w niedziele ok. 12 godzin z powodu aktualizacji ramówki Radia Wolne Media.

Przez te 3 lata łudziłem się, że wraz z rozwojem portalu znajdą się osoby, które przejmą część zadań, ale niestety – wiele osób okazywało słomiany zapał, albo wypalało się po kilku miesiącach. Wystarczy spojrzeć na podobne strony w internecie – są mało atrakcyjne, rzadko aktualizowane, a część z nich po okresie rozkwitu podtrzymywane są tylko przy życiu i nic się na nich nowego nie dzieje – jak np. Liberator, bo ich autorom życie zawodowe i osobiste zaczęło kolidować z działalnością społeczną w internecie.

Po 3 latach równoczesnej 8-godzinnej pracy społecznej na WM i 8 godzinach pracy zawodowej byłem już silnie przemęczony. Pojawiły się zaburzenia zdrowotne, głównie ze wzrokiem, przemęczeniem oraz sporadyczne omamy słuchowo-wzrokowe wywołane niedosypianiem. Gdy moje oczy stały się czerwone od ślęczenia przed monitorami (w pracy też pracowałem prze monitorze) przez kilka dni nie mogłem realizować WM. Rozpoczęły się również poważne problemy zawodowe w pracy – będąc przemęczony i wiecznie senny, zmniejszyła się moja wydajność i w efekcie straciłem pracę.

Wówczas musiałem podjąć ważną decyzję: co ważniejsze, portal WM czy zarabianie na życie.

Dotychczasowe koszty, jakie publicznie wymieniałem, to był tylko koszt serwera (300 zł na rok), domeny (50 zł na rok). Do tego dochodziły jeszcze koszty radia, gdy nadawaliśmy strumieniowo, które pokrywał Filip. Cała reszta ukrytych kosztów była na moich barkach – i nie narzekałem, bo robiłem to hobbistycznie. Pozostałe koszty ukryte, nad którymi nikt się nie zastanawia, finansowałem z moich oszczędności. Te ukryte koszty to obecnie od 8 do 12 godzin dziennie prądu związanego z pracą komputera, częstsze naprawy zestawu komputerowego, który z powodu nadmiernej eksploatacji szybciej się psuje, etc.

Cóż takiego mam wielkiego do zrobienia codziennie? Czy skopiowanie kilku newsów dziennie z innych stron trwa aż tyle czasu!?

1. Najwięcej czasu, od 2 do 3 godzin dziennie, zajmuje selekcja materiałów do publikacji – codziennie muszę przewertować ok. 300 nowych artykułów z ok. 80 zaprzyjaźnionych źródeł, by wybrać dla Was ok. 20 najlepszych newsów i artykułów. Choć nie czytam ich wszystkich, to muszę je w miarę starannie przeglądać, by nie puścić na WM jakiejś bzdury (co i tak czasami się zdarza). Spróbujcie przeczytać pobieżnie ok. 200 artykułów – to sami zrozumiecie jaki to ogrom pracy. Od czasu do czasu (sporadycznie), gdy wydarzy się coś bardzo ważnego, o czym nie napisało żadne zaprzyjaźnione źródło, muszę samodzielnie opracować tekst, co zajmuje ok. 30 minut czasu.

2. Moderacja komentarzy zajmuje także sporo czasu. Codziennie na WM pojawia się ok. 100 nowych komentarzy. Spróbujcie je wszystkie czytać, by wyłapać naruszające regulamin. Czasami trzeba je moderować lub usunąć uzasadniając odrzucenia. Na ogół moderacja komentarzy zajmuje mi do 1 godziny dziennie.

3. Około 2 godziny na publikację wybranych artykułów – wiecie ile jest zabawy ze znajdowaniem obrazków, poprawianiem literówek i formatowaniem treści? Te 2 godziny dotyczą materiałów kopiowanych. Gdy nadchodzą dodane lub przysłane przez czytelników z 2 godzin robią się 3 godziny (bo na ogół rozsypane jest formatowanie i trzeba wszystko estetycznie poprawić, zwłaszcza błędy interpunkcyjne, literówki i usunąć niepoprawne formatowania). Szybciej publikuje się treści skopiowane niż nadesłane przez Czytelników.

4. Wyszukiwanie filmów, nowych audycji i piosenek. Aby znaleźć 1 piosenkę nadającą się do Radia Wolne Media (czyli taką, której da się słuchać) trzeba przesłuchać od 50 do 100 piosenek, bo większość nie nadaje się. Podobnie jest z filmami, poszukiwanie w sieci filmów wartych uwagi zajmuje sporo czasu.

5. Pobieranie i wgrywanie plików audycji na serwer.

6. Tworzenie audycji własnych RWM. Na każde 15 minut nagrania trzeba poświęcić od 30 do 60 minut montażu, oraz czas związany z przygotowaniem audycji przed nagraniem. Przygotowanie 5-minutowej autorskiej audycji „Lanie wody w deszczu” trwa ok. 60 minut.

7. Standaryzacja audycji zewnętrznych – gotowe audycje ze źródeł zewnętrznych trzeba edytować, by standaryzować głośność i poprawiać niedoróbki techniczne (by audycje miały porównywalną głośność i jakość – najczęściej trzeba poprawiać wartość Hz, głośność i usuwać szumy).

8. Korespondencja – niby nic, ale odpisanie na jeden list zajmuje od 5 do 30 minut (w skrajnych przypadkach więcej). Codziennie dostaję od 10 do 30 listów na które muszę odpowiedzieć. Podobnie jest z komentarzami na WM – jak ktoś o coś zapyta, muszę udzielić odpowiedzi, żebyście nie myśleli, że Was olewam.

9. Pozostałe prace administracyjne i techniczne także zajmują trochę czasu. Dbanie by strona szybko się wczytywała, szybkie reagowanie w czasie awarii serwera, prace koncepcyjne nad rozwojem strony, prace modernizacyjne, prace nad szablonem strony (trzeba co jakiś czas edytować szablon by nanosić mało widoczne poprawki), usuwanie spamów, etc., to nie bułka z masłem na 5 minut.

10. Komiks. Niby nic, kilka obrazków, ale przygotowanie jednego odcinka zajmuje od 15 do 30 minut (w zależności od stopnia skomplikowania i tego, czy ja tłumaczę, czy drugi tłumacz). Przygotowanie odcinka to nie tylko wycięcie angielskich napisów i wklejenie polskich. Polskie tłumaczenie trzeba dostosować do powierzchni dymka. Na ogół jest tak, że trzeba opracować krótszą wersję i kilka razy wklejać jeden dymek w różnych opcjach sprawdzając, „czy się zmieści”. Najwięcej zabawy jest z napisami spoza dymków, gdy są pod ukosem albo dziwnie zdeformowane. (Aktualnie praca nad komiksem zajmuje mniej czasu dzięki współpracy z fanzinem komiksowym „Krakers”, od którego mamy gotowe komiksy).

11. Walka ze spamem, która obecnie zaowocowała ręcznym zakładaniem kont przez Admina, dzięki czemu zajmuje to ok. 15 minut dziennie, niż kilka godzin (w dniach ataków pół-spambotów).

Zsumujcie teraz to wszystko razem… 15 minut tu, 2 godziny tam i robi się nagle 8-9 godzin pracy dziennie.

No i po 3 pierwszych latach istnienia WM – portal i ja stanęliśmy na rozdrożu. Trzeba było wybierać – albo WM albo praca zawodowa, bo nie byłem w stanie równocześnie zajmować się dłużej jednym i drugim. Straciłem normalną pracę, bo spadła mi wydajność z powodu przemęczenia i zamierzałem portal zamknąć i poszukać nowej pracy. Decyzję za mnie podjęli czytelnicy WM, którzy sami z siebie zaoferowali rozwiązanie w postaci wspierania darowiznami.

Za namową Fenix i kilku innych osób podjąłem decyzję o dodaniu do kosztów portalu kosztów ukrytych i robocizny. Kilka osób, które wiedzą ile pracy wykonuję i uważają, że jest ona zbyt ważna dla społeczeństwa, zadeklarowały same z siebie comiesięczne wpłaty.

Kiedyś koszty czasu pracy wynosiły ponad 320 roboczogodzin miesięcznie, ale wyrobiłem się i teraz pracuję szybciej wykonując to samo w 240 godzin (dla porównania zwykły pracownik pracuje od 170 do 180 godzin miesięcznie), koszty serwera i domeny, koszty wysyłek listów i rozmów telefonicznych związanych z WM (np. wydzwanianie na telefon pomocy technicznej firmy hostingowej, jak strona nie działa, by ją naprawić). Oficjalnie na WM zbiera się obecnie co miesiąc równowartość minimalnej płacy krajowej, a wykonuję pracę wartą na rynku pracy ok. 3200 zł, a nie mam zapewnionej emerytury (muszę na nią odkładać). Obecnie po uśrednieniu rocznym – koszty działalności WM wynoszą ok. 59 zł dziennie.

Myślę, że układ jest uczciwy – robię dalej dla Was z całą pasją i zaangażowaniem WM, rozwijam je, dodaję codziennie mnóstwo nowości, modernizuję portal, by sprawniej wszystko działało, przywracam w chwilach awarii, a Wy w podziękowaniu za ogrom wykonanej pracy przekazujecie mi dobrowolne, bezinteresowne darowizny, bym nie musiał martwić się za co kupić chleb czy opłacić prąd.

Takie jest życie. Nie jestem w stanie pracować 8 godzin zawodowo i 8-9 godzin dziennie społecznie (codziennie, także w weekendy i święta, przez cały rok). Myślę, że ustawienie kosztów WM na wysokości minimalnej pensji krajowej nie jest wygórowane. To niezbędne minimum do przeżycia. Jeżeli nie uda się pozyskiwać miesięcznie niezbędnych wpływów, będę musiał albo zasypać WM wyskakującymi zewsząd reklamami (co raczej nie wchodzi w grę, bo jestem przeciwnikiem zaśmiecania portalu reklamami), albo zawiesić portal i poszukać pracy.

Od czasu, gdy zacząłem utrzymywać się z Waszych darowizn stan mojego zdrowia znacznie się poprawił, nie jestem już wiecznie senny i zmęczony (to też negatywnie wpływało wtedy na portal) a dzięki nabraniu sił, portal WM zaczął rozkwitać. Pierwszą widoczną zmianą była nowa, profesjonalna i estetyczna szata graficzna portalu, nad którą pracowałem razem z developerem cały miesiąc, po kilka godzin dziennie. Potem pojawiły się nowe atrakcje (np. strona Odkryj WM, poczta elektroniczna), a obecnie pracuję nad kolejnymi…

Od Was i Waszych darowizn zależy, jak długo WM będą istnieć.

10 wypowiedzi

  1. Administrator napisał(a):

    Wpis został zaimportowany z Forum WM. Pojawiły się pod nim następujące komentarze, które teraz wkleję.

    Delite
    2010-04-20 12:58:57
    Teraz do mnie dotarło. Faktycznie Maurycy przyznaję Ci racje i podziwiam za zapał i zaangażowanie. Odwiedzam często WM i czuję się zobowiązany coś wpłacić. Jednak obecnie jestem bez pracy, licho u mnie z kasą, ale w miarę możliwości postaram się coś dorzucić.

    davidoski
    2010-04-20 16:56:05
    Ja bym brał przykład ze sposobu działania Wikipedii czy Linuksa. Projekty te zanotowały olbrzymi sukces i jedna osoba prowadząca je nie miałaby szans go odnieść. Dlatego uważam, że kluczem do sukcesu jest umożliwienie czytelnikom uczestniczenia w tworzeniu portalu, na jasno określonych zasadach i bez konieczności poświęcania regularnej ilości czasu. Ktoś ma wolny czas i ochotę to może coś zrobić. Obecnie nie ma takiej możliwości oprócz przesyłania newsów. Poza tym przy jednej osobie portal będzie bardzo narażony na przerwy w działaniu. Wystarczy, że Maurycy się rozchoruje, albo będzie musiał wyjechać czy cokolwiek innego i od razu całość siada. Przy systemie rozproszonym z wieloma użytkownikami tworzącymi portal taka sytuacja nie będzie miała miejsca.

    luzak1977
    2010-04-20 18:40:10
    Teraz tak piszecie bo jest łatwo zaglądać na wolne media i zawsze tu są najnowsze newsy, których próżno szukać na innych stronach. Mówicie, żeby Maurycy dał każdemu redagować portal – tylko najstarsi bywalcy wiedzą, że jak Maurycy wyjeżdżał choćby na urlop i powierzał portal komuś innemu to oglądalność spadała i zaraz pojawiały się komentarze typu – „co się dzieje z Wolnymi Mediami”. Więc myślę, że zawsze powinien być ktoś kto nadzoruje – bo nawet w najbardziej otwartym przedsięwzięciu jest człowiek, który odpowiada. Potrzebne jest sprawdzenie wiadomości, bo wpadki są nieuniknione, a skoro każdy może zalogować się i redagować to może to być pospolita świnia, która chce zaszkodzić temu portalowi. Maurycy jest jedyny w swoim rodzaju, niezastąpiony, więc dbajmy o niego i chuchajmy. Z mojej strony popieram Maurycego i jego wielki wkład w ten portal, dlatego będę go finansował bo jest tego wart. Wolę nie wypić Zimnego Lecha :-) pozdrawiam.

    davidoski
    2010-04-21 16:00:44
    Chyba lepiej dać jakieś reklamy na stronie typu Google Adsense. Adblock i tak tego nie wyświetla więc to żaden problem. Jest wiele serwisów o zbliżonej oglądalności, które sobie w ten sposób radzą.

    Maurycy Hawranek
    2010-04-21 16:25:12
    Reklamy są nieopłacalne, przy oglądalności WM generowałyby ledwo 200 zł na miesiąc wpływów, albo mniej, a denerwują czytelników.

    realista
    2010-04-21 16:28:25
    a może by poszukać mecenasa albo sponsora? czy to się gryzie z „użytkiem niekomercyjnym”?

    Fenix
    2010-04-21 17:01:50
    Ja bym nie wierzył, tym sponsorom czy mecenasom ,bo zaczynie się niewinnie a skończy się niebezpiecznie ? Tyle , lub „tak dużo dałem ,to kupiłem ” , dałem to musisz mnie słuchać ? Maurycy nie daj się wpuścić w maliny ???? Tak jak media polityczno poprawne.! Ja nie przestane mówić ,choćbym miał płacić , co miesiąc na WM. za mówienie prawdy te marne 20 zł! Bez kagańca! Dzięki Maurycy za ciężką pracę jaką wkładasz by WM istniały i miały się dobrze , pozdrawiam wszystkich i dziękuję darczyńcom :)

    Ed
    2010-06-02 16:34:14
    Ok, myślę że czas i na mój wkład w ten portal, bo mimo wszystko trochę temu zawdzięczam :) a takim jak Ty Maurycy powinno się bezinteresownie pomagać!

    siristru
    2010-07-28 07:18:57
    Teraz rozumiem potrzebę składek. Wcześniej nie pomyślałem o tym a na forum nie wchodziłem i myślałem „na co idą te pieniądze”. Teraz wiem i jestem za. 20 zł to nie dużo. A jeśli stronę na raz potrafi odwiedzić 400 osób to nawet jeśli połowa z nich wpłaci to już będzie sporo pieniędzy na działalność. Z żoną odwiedzamy portal i będziemy go wspierać finansowo. Dziękuję Maurycemu i wszystkim innym znanym lub nie za stworzenie i prowadzenie tego portalu. Slava i velika hvala!

    Torton
    2010-08-02 19:49:37
    Cześć. Tak się ostatnio zastanawiałem wiele to tutaj nie napisałem ale portal jest ciekawy i moim zdaniem ważny. Nie zależnie od tego co tutaj ludzie piszą. Jak tylko założę konto na Paypalu bo będę co miesiąc wpłacał te 20, 30 złoty bo to dużo nie jest. I ta forma portalu która jest obecnie powinna taka zostać. Pozdro, Marcin

    Maurycy Hawranek
    2010-08-03 08:00:24
    Wpłat można też dokonywać zwykłym przelewem bankowym (nie ma wtedy tak wysokiej prowizji dla PayPala).

    Łoś
    2010-08-12 21:28:00
    Witam w sumie założyłem konto tylko, żeby napisać tę wiadomośc ale kto wie. W każdym razie do rzeczy. Fajnie by było jakbyście uruchomili płatność sms wiem, że to oznacza duże prowizje dla operatorów i pośrednika ale:
    *to jest wygodne
    *ludzie chętniej przesylali by nawet drobne wsparcie (1-3 zl)
    *czesto komus zostaja jakies drobne na fonie mimo ze konczy sie waznosc konta (np.: mi)
    *mozna taki numer premium nadrukowac na ulotkach o wsparciu portalu czy wlepkach
    *ludzie mniej boją sie wysłać sms niż przelew z banku na którym widnieja wszystkie dane :)
    No i jeszcze mam pytanie. Czy wolne media są zarejestrowane jako organizacja pożytku publicznego ? Czy jest taka możliwość? Można by wtedy 1% przelewać. Pozdrawiam Łoś – super ktoś :)

    Maurycy Hawranek
    2010-08-13 08:33:22
    Nad SMSami się zastanawiałem. Ale połowa kasy szła by do pośrednika i wielkich korporacji – nie wiem czy chcę dawać im zarabiać na WM. Orientowałem się w tych kwestiach i nie podobają mi się warunki umów z tymi firmami. Ale jak zobaczę, że nie udaje się zebrać w ciągu jakiegoś miesiąca, to pewnie zmienię zdanie.
    WM nie są organizacją pożytku publicznego. Wymagałoby to pełnej księgowości, itd., czyli rejestrację działalności gospodarczej i wzrost kosztów działalności (m.in. księgowość, dodatkowe obciążenia finansowe, itd.).

    zambazamba
    2010-11-29 19:36:26
    Witam. WM odkryłem dopiero pare dni temu (dzięki FB btw), i uważam że taka inicjatywa była i jest bardzo potrzebna, oraz że wybrany sposób organizacji (jedna osoba pracująca nad serwisem full time) oraz wybrany sposób finansowania (dobrowolne datki paypal) to najlepsze możliwe rozwiązania. Uważam że jeżeli chcemy, aby wolne media (pisane osobno nie jako nazwa własna) istniały jako niezależne od nikogo byty tworzone z pasją, to datki od osób które chcą aby dany serwis istniał są niezbędne, i trzymam kciuki żeby udwało się zgromadzić nadwyżkę wystarczającą jako satysfakcjonujące wynagrodzenie powyżej kosztów (to do wszystkich którzy podliczają tylko serwer prąd domenę i mówią że ma wystarczyć) Mój datek za ten miesiąc puszczam za chwilę.

    goodspirit
    2011-09-22 14:15:16
    Witam serdecznie, Pragnę autora tej strony wesprzeć, na razie niestety tylko ciepłym słowem, ponieważ to co robi jest inicjatywą szczytną, wartą każdego wsparcia ;) Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, jak wiele czasu i wysiłku kosztuje prowadzenie takiego przedsięwzięcia. Ja mogę powiedzieć że wiem, ponieważ nie zgadzając się z wieloma sprawami dotyczącymi naszego kraju i świata, sam postanowiłem założyć stronę, mającą na celu szerzenie wiedzy, niezależnej i nie zniekształconej informacji, oraz dającą możliwość wolnego i niecenzurowanego sposobu wypowiadania swoich poglądów w sposób kulturalny i merytoryczny. Ponad to, celem mojej społecznej działalności jest, zgromadzenie ludzi o otwartych umysłach, tak samo jak ja nie zgadzającymi się z wieloma niegodziwościami otaczającej nas rzeczywistości, ludzi którzy przede wszystkim mają w sobie chęć do DZIAŁANIA! Wspólnie na prawdę możemy sporo zdziałać. Niestety, z przykrością stwierdzam i zaświadczam prawdziwość słów autora strony, że jeśli już znajdują się takie osoby, bardzo szybko się wypalają, lub zwyczajnie tracą chęci… Zatem Maurycy, my autorzy, wolontariusze, działacze społeczni, musimy być uzbrojeni w duże pokłady samozaparcia i cierpliwości ;) Dla pocieszenia powiem Ci, że Twoja sytuacja nie jest taka kiepska, Ponieważ udało Ci się zgromadzić społeczność, która jest w stanie pokrywać choć by część kosztów utrzymania serwisu. Aby tego typu praca była skuteczna, należy wierzyć w to co się robi, a jeśli w to się wierzy, poświęca się temu większość swojego czasu. A z czegoś żyć trzeba… Uważam że robisz dobrą robotę, i myślę że nie powinieneś się wstydzić tego, że potrzebujesz środków by funkcjonować i by mogła dalej funkcjonować ta strona. Może pocieszy Cię fakt, że mi nie udało się znaleźć nikogo, kto zechciałby trwale tworzyć ze mną stronę, więc jestem z tym kompletnie sam. Po za tym, bezustannie zmagam się z problemami bytowymi. Od dłuższego czasu czynnie poszukuję pracy i nie jestem w stanie jej znaleźć. Co rusz albo nie mam internetu, telefonu czy nawet prądu, a moja lodówka świeci pustkami. Sytuacja stała się na tyle kiepska, że niestety za kilka dni stracę wynajmowane mieszkanie w Łodzi, a że los pokarał mnie całkowitym brakiem rodziny, czy kogokolwiek kto mógłby mi pomóc, najprawdopodobniej wyląduję na ulicy… I w tym miejscu, chciałbym zaapelować do czytelników, że jeśli jest tu ktoś z Łodzi, kto mógłby mi pomóc zdobyć normalną pracę, bardzo proszę o kontakt. Mając stałą pracę, mógłby spokojnie w czasie wolnym propagować słuszne jak mniemam idee, może w wolniejszym tempie, ale spokojny umysł zagwarantował by jakość treści. Adresu swojej strony podawał nie będę z wiadomych powodów. Moim celem nie jest reklama mojego serwisu, a tylko pokazanie użytkownikom jak ciężko w dzisiejszych czasach bez ich wsparcia prowadzić działalność społeczną.. I w ogóle, jak ciężko bez wsparcia przyjaznych dusz jest żyć w świecie zdeterminowanym przez pieniądz i koneksje. Warto by było by ten stan rzeczy uległ zmianie. Wszak wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną.. Pozdrawiam serdecznie autora strony oraz wszystkich zaangażowanych w ten czy inny sposób w jej tworzenie! A tak na marginesie wystarczyłoby by 2000 osób przekazało złotówkę miesięcznie ;) i wszystko by grało ;) Lub jak ktoś wyżej wspomniał, 200 osób po dyszku ;)

    Maurycy Hawranek
    2011-09-23 08:39:16
    Dzięki za miłe słowa i zrozumienie. Wielu nie zdaje sobie sprawy, ile pracy i nerwów trzeba, by taki projekt jak WM istniał i rozwijał się. Życzę ci znalezienia pracy…

    roc
    2012-03-04 14:34:21
    witam wszystkich. Chciałem odnieść się do propozycji paru osoób, propozycji zw. zarówno ze zbieraniem środków na utrzymywanie WM tych oraz czysto organizacyjnych/technicznych. konta pocztowych na gmail: to chyba żart, może od razu na facebuc’a? sorry, ale jak można coś takiego proponować, gdy od 1 marca dzieje się to, co się dzieje (integracja narzędzi posiadanych przez googla)? to samo do innych usług g…a — adsense, analitics, etc. reklamy tu i tam, a konkretniej: wszędzie — brak reklam, a więc niemożność dyktowania posiadaczowi serwisu tego, co może mówić a czego nie, jest podstawą działania. Na końcu tak wychodzi, że reklamodawcy wcinają się najpierw cichutko potem coraz głośniej, na końcu szantażują odmową umieszczenia reklamy lub uiszczenia płatności.
    To samo dotyczy sponsorów. Z jedną różnicą — to samo, ale DUŻO bardziej. dobrowolne wpłaty: ej.. jeśli pojawia się tu około 500 osób, a tak pewnie jest, to jeśli każda wpłaci nawet (!) 10 zeta, to jest… właśnie. Muszę się sam przyznać do tego, ale walczę usilnie :) W Polakach jest taka maniera i ona wynika historycznie z dawniejszych czasów a nowe zwyczaje nie zdążyły się jeszcze ukonstytuować. U mnie samego jest opór przed płaceniem „za coś”. Ale każdy może zrobić sobie krótki rachunek i policzyć ile odwiedza stron, z których coś przeczyta, a więc skorzysta… nie mówię, że za wszystko trzeba płacić, bo też i nie każdy tego oczekuje. Na koniec chcę tylko zaznaczyć, że mam dość krytyczny stosunek do mechanizmów finansowych. pozdrawiam.

    Maurycy Hawranek
    2012-03-05 15:21:23
    Nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi, więc na wszelki wypadek wyjaśniam: 1) WM nie oferują kont gmaiowych. 2) Na WM nie ma reklam i nie zamierzam dawać w przyszłości, bo to strefa wolna od reklam (nienawidzę reklam). 3) Nie ma na WM opłat „za coś” – są tylko nawoływania do dobrowolnych darowizn, bo jeśli portal upadnie finansowo, to będzie trzeba go zawiesić i nie będzie żadnych nowości. Dzięki darowiznom WM są niezależne od reklamodawców (firm i korporacji), ale są zależne od czytelników-darczyńców, którzy oczekują od WM niezależności od firm i dalszego rozwoju WM

    Maurycy Hawranek
    2012-04-27 10:02:22
    Jedna z osób napisała mi przykry list, że nie wysłałem jej indywidualnego podziękowania za wpłatę. Chciałem odpisać jej na email, by podziękować indywidualnie i wyjaśnić problem, ale podała nieprawdziwy adres. Wyjaśniam więc, że osoby, które pytają o konto, otrzymują z góry podziękowania od razu w liście z numerem konta („z góry dziękuję za darowiznę”), a wszyscy wpłacający (także ci co wpłacają PayPalem) mogą podziękowanie zbiorcze przeczytać na Forum WM pod wykazem wpłacających („Wszystkim darczyńcom bardzo gorąco dziękuję za darowizny! Jesteście wspaniali!”). Jeżeli podziękowanie zbiorcze są dla kogoś problemem, to trudno, niech ta osoba nie wpłaca… Dla mnie jest to fizycznie bardzo trudne, ponieważ dostaję codziennie ok. 40-50 listów. Pomnóżcie to przez liczbę dni tygodnia i spróbujcie wertować codziennie taką ilość emaili by wyłuskać jeden czy dwa adresy emailowe z zapytań o konto (i to na ogół zapytań bardzo rzadko podpisanych z imienia i nazwiska – skojarzcie je potem z fizycznymi wpłatami). Jeżeli ktoś przekazał darowiznę i czuje się urażony brakiem indywidualnego podziękowania – to bardzo go przepraszam i proszę o wyrozumiałość.

    Raptor
    2012-04-27 10:47:23
    Nie wiem po co komuś każdorazowe indywidualne podziękowania w tym przypadku. Albo się wpłaca w konkretnym celu, albo dla podziękowań, żeby poczuć się lepiej. Trzeba się wpierw zastanowić dlaczego się to robi.

    MakSym
    2012-09-29 19:31:10
    Zgodnie z tematem zapytuję – czy admin ma coś takiego w planach? Jeśli tak, to deklaruję się jako pierwszy, który wpłaci pierwszego BTC. Opanowanie całego tematu BTC to naprawdę nie jest aktualnie nic trudnego, a poziom anonimowości wpłat i ewentualnego odpimpkowania się od takich wpłat ze strony US wzrósłby niepomiernie. Zresztą jak niby mieliby opodatkować wpłaty w BTC jak nie ma podstaw prawnych? (na razie) Może temat BTC i kryptowalut zaciekawiłby też pewne grono ludzi – a uważam, że wstępnie już okrzepły i po okresie wieku dziecięcego mają się dobrze. Pzdr!

    Maurycy Hawranek
    2012-10-01 06:24:13
    Nie zamierzam wprowadzać finansowania WM z wpłat z bitcointa, ponieważ jest to niewygodne (musiałbym zajmować się regularnym handlowaniem bitcointami, w przypadku znacznych kwot US mógłby zażądać rejestracji działalności handlowej i obowiązkowych składek) i zagrożone podatkiem w wysokości 75% (podatek od wpływów z nieudokumentowanych – anonimowych – źródeł). Podatek ten wymyślono by walczyć z korupcją (łapówkami), ale fizycznie dotyka zwyczajnych ludzi.

  2. bocian napisał(a):

    Potrzeba wsparcia dla portalu jest jasna i niezaprzeczalna. Skoro można wydać 20 zł miesięcznie np. na „Politykę” to można też wydać taką sumę na „Wolne Media”, które są jedną z lepszych oddolnych inicjatyw jakie spotkałem w sieci. Wielki szacunek dla Ciebie Maurycy za ogrom pracy i oby tak dalej. Pozdrawiam

  3. Marek Lipski napisał(a):

    Pozdrawiam Pana i Pana portal wraz z info,org na serwerze OVH francuskiej ale i polskiej firmy z siedzibą we Francji.

    Do pewnego czasu wzmacniałem,pomagałem nowyekran.pl,3obieg.pl,nowyekran.net
    top level domenami ,kierującymi na ten portal,z dobrym skryptem
    i dodatkowo prowadziłem Hobby Blogi.

    Czas mi nie pozwalał(małe chore dziecko)na własny portal,
    nawet na bazie wordpress.

    Dodam że pomagałem społecznie z wieloma domenami.

    Społecznie gdyż nie tylko dla celów edukacyjnych
    wolne,niezależne portale w Polsce,były i są brdzo ważne ale …czytelnicy,
    internauci,wyborcy,mieszkańcy Polski tak jak i Polonia oczekują zmian.

    Podobnych praw jakie mają mieszkańcy w EU zachodniej,szczególnie
    w 2 podstawowych kwestiach dla każdego państwa:Służba Zdrowia,Oświata.

    Niestety sytuacja prawna w Polsce się zaostrzyła a za 2 miesiące przepisy
    prawne będą dla portali z serwerami w Polsce,z domenami pl bardzo rygorystyczne.

    Pomijam cenzurę ale adwokaci w Polsce będę wyjątkowo aktywni.

    Nie wiem jak sobie z tym poradzą prawdziwe niezależne portale w Polsce,
    nawet gdy są na serwerach w EU zachodniej czy w USA a prowadzący mieszkają w Polsce.

    Analizowałem portale te wolne w Polsce czy piszące po polsku
    i pozwolę sobie Pana portal nie tylko pochwalić ale pogratulować
    panu odwagi gdyż tak jak zrozumiałem pana,sam Pan ten portal prowadzi
    co jest wyjątkowe.Czy osoba ,która zarejestrowała domenę wolnemedia.net
    to również Pan czy ktoś z rodziny?

    Na swoim Blogu wprowadziłem link do Pana portalu i życzę
    Panu zdrowia,sukcesów i motywacji.

    Skrypt wp jest bardzo dobry tylko zabiera w bazie danych wiele
    miejsca a traffic jest jest bardzo ważny.

    Portal wolnemedia.net jest wyjątkowy i każdemu polecam.

  4. Administrator napisał(a):

    „Niestety sytuacja prawna w Polsce się zaostrzyła a za 2 miesiące przepisy prawne będą dla portali z serwerami w Polsce,z domenami pl bardzo rygorystyczne.”

    A o jakich zaostrzeniach prawa Pan wspomina?

  5. BeataS napisał(a):

    Witaj Adminie.
    Przez jakiś czas działał w necie portal „Gwiezdne Wrota” i byłam tam korektorem tekstów. Jeżeli mogę jakoś w ten sposób pomóc-to jestem do dyspozycji. A konto WM i tak zasilę :-)

  6. Jurgen napisał(a):

    Czy wPl jest tak zle ze trzeba sie ukrywac ?Przeciez ci co zechca i tak dostana. Informacje kto ten portal prowadzi .
    Przeciez to nie jest zaden portal nazistowski ,tylko nie pisze o nieistotnych sprawach typu wesele Lewandowskiego .
    Czemu nie utworzysz przedsiebiorstwa ,albo jesli Cie brzydzi slowo zysk ,nie zalozysz. Fundacji ,np w Londynie ?
    To kosztuje grosze.

  7. Administrator napisał(a):

    Nie obawiam się Państwa i jego służb, bo działam w zgodzie z prawem, tylko różnych psychopatów, którzy od czasu do czasu grożą mi śmiercią lub pobiciem. Nie zamierzam im ułatwiać „krwawej zemsty” za bana. Na ogół użytkownicy zbanowani za groźby karalne wobec innych osób po banie piszą takie rzeczy pod moim adresem. Byłem kiedyś na policji z taką groźbą i powiedzieli, że nie mogą się tym zająć, bo groźba jest jednorazowa, a żeby się tym zajęli, musi istnieć uzasadniona obawa, że groźba zostanie spełniona, no i muszę wiedzieć z imienia i nazwiska kto mi grozi i gdzie mieszka. Dlatego nie upubliczniam moich danych, bo jeśli osoba grożąca nie wie, gdzie mieszkam, to spełnienie takiej groźby jest nikłe.

    „Czemu nie utworzysz przedsiebiorstwa ,albo jesli Cie brzydzi slowo zysk ,nie zalozysz. Fundacji ,np w Londynie ? To kosztuje grosze.”

    Fundacja to dodatkowe problemy z papierkami a koszty WM znacznie by wzrosły. M.in. trzeba by zatrudnić księgową oraz płacić większe podatki, tracić czas na różne dodatkowe czynności wymagane prawem i produkować tony różnych dokumentów. Obawiam się też, że kiedyś jakiś członek fundacji mógłby poczuć żądzę władzy i głosowaniem odwołać mnie z ze stanowiska prezesa przejmując WM. Podobna sytuacja miała miejsce z „Nowym Ekranem”. Fundacja zagraniczna wymaga dodatkowo doskonałej znajomości prawa brytyjskiego i polskiego. Pojawiłby się problem z licencjami – większość licencji na których WM kopiują treści jest do użytku niekomercyjnego. Przy uzyskiwaniu zysków musiałbym od razu skasować z 90% zawartości portalu.

  8. ktosiu napisał(a):

    odwiedzam wm prawie codziennie, traktuję wm jako rzetelną alternatywę do wiadomści podawanych na popularnych portalach, i w zasadzie do tej pory nie zdawałem sobie sprawy z nkładow czasu poświęcanych przez admina na tą stronę..przelew poszedł:P)

  9. Administrator napisał(a):

    Wiele osób nie zdaje sobie sprawy ile to roboty jest. Nawet gdy opisałem wyżej wszystko, to okazuje się że i tak potrafią wypisywać bzdury, że „cóż to takiego zrobić kilka Ctrl C i Ctrl V, robota góra na godzinkę z palcem w nosie”. Normalnie, ręce mi opadają, jak ignoranci wypowiadają się w tematach, o których nie mają zielonego pojęcia.

    Największa krytyka pochodzi od tych, co ani złotówki nigdy na WM nie dali, ale za to z powodu zaszczycania swoją obecnością WM (czytaj: bezpłatnego korzystania z efektów mojej pracy) uważają, że mają prawo zniechęcać innych do finansowania WM. Często są to także głosy osób zbanowanych za złamanie regulaminu WM.

    Kiedyś za darmo robiłem WM przez kilka lat, ale straciłem przez to pracę – byłem przemęczony, spadła mi wydajność i mnie zwolnili. Z WM roboty jest naprawdę bardzo dużo – codziennej i żmudnej, a człowiek się starzeje, z wiekiem energii coraz mniej, a żyć z czegoś trzeba.

    Dla tych wszystkich złośliwych krytyków, którzy robią tu krecia robotę (czyli chcą abym z braku środków przestał dbać i robić WM) – mam takie słowa: Nikt nikogo do finansowania WM nie zmusza, darowizny są DOBROWOLNE, a skoro korzystacie z WM dzięki darowiznom innych osób i dzięki mojej pracy, a nie dajecie na WM ani złotówki, to nie macie prawa krytykować sposobu finansowania WM. Krytykować mogą tylko darczyńcy, bo dotyczy to ICH pieniędzy, a nie Waszych. Mam też wrażenie, że krytycy darowizn kierują się zwyczajną, typowo polską chorą zawiścią – gdy komuś coś się udaje w tych trudnych czasach, to trzeba taką osobę gnębić, zniszczyć i doprowadzić do ruiny, zamiast pochwalić i wspierać – jeśli nie pieniędzmi, to chociaż życzliwym słowem.

    Wiele podobnych stron upadło, a portal WM przetrwał już ponad 8 lat. Dlaczego? Bo portal WM działa dzięki temu, że ktoś się nim sumiennie zajmuje, dzień po dniu, niejako „zawodowo”, a dzięki pieniądzom na życie może poświęcać cały wolny czas na niego (7-9 godzin dziennie, a czasami dłużej), zamiast walczyć o przeżycie w inny sposób. Gdyby nie pieniądze i pomysł czytelników WM (a nie mój) by finansować moją pracę, WM zostałyby zamknięte w maju lub czerwcu 2010 r. Szanujcie to co macie, bo WM nie będą trwać wiecznie.

  10. Tomas_Freeman napisał(a):

    Życzę powodzenia! Dziękuję za tak duża pracę.
    Czytelnik od wielu lat.

Dodaj komentarz