Schizofrenia-czym jest i jak ją leczyć.

Schizofrenia to choroba która powstaje na skutek stresu związanego z różnicą między inteligencją i wrażliwością osoby która na nią zapadła a środowiskiem w którym przebywała. Dlatego na schizofrenie zapadają najczęściej osoby młode. Dzieje się tak dlatego że nie mają one jeszcze rozwiniętej inteligencji emocjonalnej, odpowiedniego dystansu do otoczenia a przychodzi im się na co dzień mierzyć ze stresem wynikającym ze wspomnianej różnicy. Z tego wniosek że związkiem który ma kluczowy wpływ na powstawanie schizofrenii jest Kortyzol a możliwe że również adrenalina. Sa to związki wydzielane przez organizm w stanie podwyższonej czujności i stresu. U schizofreników ośrodki które powodują wydzielanie tych hormonów są mocniej pobudzane ze względu na to że są to osoby wrażliwsze. Wrażliwość natomiast prawdopodobnie wiąże się z wyższym napięciem mózgowym niż u innych osób. Stąd osoby które zapadają na schizofrenie mają zazwyczaj lepszą pamięć, wyższy poziom IQ, bogata wyobraźnie. Jest to bezpośrednio związane z tym wyższym napięciem mózgowym. Te cechy jeszcze uwydatniają się podczas choroby jednak każdy kij ma dwa końce. Przewlekły stres a więc poddawanie takiej osoby przewlekłemu wydzielaniu adrenaliny i kortyzolu prowadzi do jeszcze większego napięcia mózgowego.To natomiast prowadzi właśnie do patologii myślowej oraz urojeń, ciągłego poczucia zagrożenia oraz formułowania fantazyjnych teorii mających tłumaczyć to zagrożenie. Zmiany schizofreniczne są nieodwracalne ponieważ najprawdopodobniej długotrwała ekspozycja na stres powoduje zmiany biologiczne w mózgu tj. powiększenie ośrodków odpowiedzialnych za pobudzanie wydzielania kortyzolu i adrenaliny. Możliwe jest również że powiększona zostaje kora nadnerczy która bezpośrednio za tę produkcję odpowiada. W związku z powyższym zasadne wydaje się leczenie polegające na obniżeniu aktywności kory nadnerczy, zmniejszeniu aktywności tych obszarów mózgu które odpowiadają za ich aktywowanie (?) bądź stosowanie substancji które częściowo neutralizują adrenalinę i(lub) kortyzol. Do takich substancji zalicza się hinduskie zioło: ashwagandha które jest podstawą leczenia w ajurwedzie. Również w Polskim zielarstwie istnieją substancje które obniżają absorbcję kortyzolu przez mózg np. kozieradka. Z tym że ona po prostu powoduje produkcje testosteronu który zastępuje kortyzol w receptorach. Nie jest to wymarzona zamiana ponieważ ma swoje skutki uboczne związane z charakterystyką działania testosteronu. Zaznaczam że powyższe przemyślenia są moimi osobistymi i każdy kto zdecyduje się na spróbowanie takiej terapii robi to na własną odpowiedzialność.

1 wypowiedź

  1. wmjak napisał(a):

    Jeśli podwyższony poziom kortyzolu w tak dużym stopniu przyczynia się do schizofrenii, to hormon ten nieustannie przyczynia się do powstawania patologicznych zmian w budowie mózgu. Jednak skoro mózg nieustannie się rozwija, to może kilkuletnią, ale i skuteczną terapią byłaby taka zmiana w otoczeniu i życiu chorego, która nie narażałaby go na kolejne wyrzuty kortyzolu do krwi. Żyjąc w oddaleniu od wizji świata, która go wyniszcza, być może stopniowo przywracane będą właściwe powiązania między neuronami i przynajmniej fizycznie mózg stopniowo wróciłby do stanu sprzed choroby.
    Ale do schizofrenii podejść można jeszcze inaczej, np. w taki sposób, że niewłaściwe procesy myślowe i fizyczne, spowodowane są nagromadzeniem toksyn w mózgu, które zaburzają prawidłowe reakcje mózgu na nadmiar hormonów. Schizofrenicy to często lekomani bądź osoby, którym substancje odurzające nie są obce (choć w zasadzie toksyną może być każda substancja. która dostanie się do krwiobiegu w wystarczającej ilości przekraczającej możliwości wydalnicze organizmu zmuszając go do jej kumulacji w tkankach). Przy takim podejściu najwłaściwszą formą leczenia będzie stworzenie organizmowi warunków do rozpoczęcia procesu oczyszczania (Metoda Gersona, NIA, Mikstura Oczyszczająca itp.).
    Podejść do tematu schizofrenii można też od strony czysto psychicznej obwiniając nie potrafiące dostosować się do warunków środowiska ego. Ego ze wszystkich sił broniące wpajanego mu od najmłodszych lat obrazu świata, który przyjęło za swój własny. Zamiast zburzyć tę fasadę, będzie tak bardzo bało się zmian i unicestwienia części siebie, że odrzuci rzeczywistość, całe życie buntując się i tłamsząc w sobie negatywne uczucia co doprowadzi do samo destrukcji chociażby poprzez wcześniej wspomniany zaburzony proces gospodarki hormonalnej.

    A teraz zobaczmy jak wychowuje się obecnie młodzież, zamiast poznawać świat jakim jest i uczyć dzieci umiejętności przydatnych w życiu, głowy ich wypełniane są bajkami wypaczającymi świat i tworzącymi ofermy niezdolne do radzenia sobie w życiu, które uświadamiają sobie swoją sytuację na takim etapie życie, kiedy często jest już zbyt późno na jakiekolwiek zmiany. Przy okazji od małego bombardując ich organizmy masą toksyn zarówno poprzez injekcje dożylnie, jak i poprzez nie nadający się do spożywania pokarm.

Dodaj komentarz