Gdzie na zimowe wakacje ? Nie wiecie a może ta propozycja zaciekawi

Wakacje  zimowe 2019 w toku, wybory wyjazdów na pewno już dokonane jeszcze garstka nielicznych zastanawia się gdzie wybrać to wymarzone miejsce wakacyjne. Morze albo góry zastanawia się wielu. W Polsce czy za granicą ? Jaki koszt, jakie możliwości wypoczynku itp. To najczęściej zadawane w Internecie pytania. I ja je zadawałem aż któregoś dnia zupełnie przypadkowo wiele lat temu wjechałem do miejsca które mnie olśniło nie tylko widokami, ale zapachem świetnego jedzenia, wspaniałej infrastruktury, nie wygórowanych cen. Jakie to miejsce ? – przeczytajcie.

Zieleniec to jeden z najlepszych w Polsce i jeden z największych kurortów narciarskich na Dolnym Śląsku. Infrastruktura narciarska i hotelowa, doskonale przygotowane stoki oraz wyjątkowa atmosfera tego miejsca zachęcają do spędzenia tu wielu chwil. Zachęcam zatem gorąco miłośników zimowych i letnich sportów oraz wypoczynku do planowania także dłuższych pobytów w tym a nie innym kurorcie, tym bardziej, że wiąże się to z możliwością szusowania po zielenieckich stokach zupełnie za darmo.
Latem wjedziesz wyciągiem wraz z rowerem na same szczyty i jeździsz do woli a jakie widoki – to już czyta poezja. Klimat sprawia, że nie czujesz się zmęczony, dopisuje apetyt i jest tak jakoś inaczej bezstresowo. Cudowny wypoczynek i relaks czeka każdego w tych okolicach. Wiem bo sam tego doświadczyłem i doświadczam co roku.

Zieleniec to nie tylko stacja narciarska
O urokach pobytu w malowniczym Zieleńcu ( 950 mn.p.m) położonego na stokach Serlicha( 1026 m n.p.m.) i Zielonego Grabu (1026 m.n.p.m) pisałem już wielokrotnie w swoich artykułach – jest on jednym z największych ośrodków narciarskich w Sudetach, wyposażonych w supernowoczesną infrastrukturę narciarską np. jak kanapy podgrzewane itp. To nie jest tylko narciarski kurort, ale wręcz idealne miejsce choćby na sobotnio – niedzielny wypoczynek dla całej rodziny.
Wspominałem także o tym jedynym miejscu w Polsce z klimatem przeniesionym wprost z Alp i regenerującym szybko nasz organizm. Wspominałem także, iż pokrywa śniegu zalega tutaj co roku od końca listopada do kwietnia. W samym Zieleńcu funkcjonuje około 30 wyciągów narciarskich częściowo oświetlonych, na których jest możliwa jazda do godziny 22.00.
Wszystkie trasy narciarskie są tak usytuowane by można było na nich przejechać cały Zieleniec bez potrzeby zjazdu w dół do wyciągu. A jeden karnet może obsługiwać wszystkie wyciągi narciarskie w całym Zieleńcu. Wiele punktów gastronomicznych, hoteli i moteli oraz pensjonatów usytuowanych jest obok siebie. Parkingi są tutaj darmowe. Są tutaj bardzo dobrze przygotowane trasy do jazdy na rowerach górskich czy spacerach z widokami zapierającymi dech w piersiach. Nie ma tłumów na szlakach każdy tutaj poczuje się bezpiecznie i posiada tak potrzebny komfort ciszy, którą zmącają śpiewy ptaków i szum drzew.
Zieleniec jest nie tylko rajem dla narciarzy czy snowboardzistów, to także wspaniale przygotowane trasy biegowe i piesze szlaki, łączące się z trasami po czeskiej stronie. Zieleniec w ostatnim okresie czasu,  po realizacji wielu inwestycji przedłużających trasy narciarskie, rozbudowie bazy hotelowej np. Hotelu Zieleniec, czy wielu pensjonatów, stał się bardzo dobrą alternatywą i konkurencją dla podobnych stacji narciarskich usytuowanych w Czechach czy Austrii.

Dlaczego warto tutaj przyjechać.
Z kilku istotnych powodów:
Ważnym elementem jest sam dojazd do Zieleńca usytuowanego w Kotlinie Kłodzkiej w rejonie Dusznik Zdroju. Można tam dojechać samochodem, autobusem lub PKP. Planując wyjazd najlepiej na mapie obrać punkt odniesienia Wrocław – Kłodzko. Do Wrocławia dojedziemy niemal z każdego miejsca w kraju autostradami lub drogami szybkiego ruchu, tam dalej wjazd na obwodnicę (3-4 pasy ruchu w jedną stronę), którą objedziemy praktycznie całe miasto Wrocław w niespełna kilkanaście minut. Z Wrocławia do Kłodzka prowadzi droga E 67 (Wrocław – Kudowa Zdrój).

Wyjeżdżamy z obwodnicy Wrocławia i kierujemy się na drogę E-67 – to droga krajowa dość wąska, w zimę często odśnieżana o wielu ostrych zakrętach, uwaga na zaspy śnieżne zimą. Do przejechania do celu pozostało nam około 100 km. Po drodze mijamy malownicze Ząbkowice Śląskie, Kłodzko ze wspaniałą twierdzą, ciekawe Bardo  (duże wzniesienia i mocne spadki drogi- uwaga na TIRy, blokują nieraz drogę) oraz Polanicę Zdrój i Duszniki Zdrój.

Za Dusznikami Zdrój jedziemy około 4 km pod górę drogą E-67 na kierunku Kudowa Zdrój po przejechaniu tego odcinka zjeżdżamy na oznaczony skrętem w lewo lewy pas drogi i ostro kierujemy się w lewo pod górę na drogę krajową nr 8 (po lewej stronie drogi stoi tablica informacyjna Zieleniec). Uwaga! Zimą przy dużych opadach śniegu i deszczu występuje oblodzenie i wymagane jest na tym odcinku drogi posiadanie łańcuchów na koła – warto zatem je mieć w bagażniku. Policja zatrzymuje i prosi o ich założenie w przypadku wystąpienia takiego zagrożenia.

Droga do Zieleńca jest niezwykle malownicza, dużo w niej ostrych zakrętów, podjazdów i zjazdów – widoki zapierają dech w piersiach, czujemy się jak w Alpach. Po lewej stronie i przejechaniu odcinka około 6 km zobaczymy oznaczone miejsce widokowe z panoramą na Duszniki Zdrój, warto zatrzymać się na chwilę by podziwiać widoki i zrobić kilka pamiątkowych fotografii. Droga dojazdowa do Zieleńca zimą jest odśnieżana przez firmy prywatne praktycznie co chwila i jest zawsze przejezdna. Jest ona dość wąska i dlatego uwaga z wyprzedzaniem ! jeszcze kilka zakrętów i wjeżdżamy do Zieleńca.
Z dowolnego miejsca w Polsce do Zieleńca nie dojedziemy bezpośrednio PKP, dojeżdżamy do Dusznik Zdroju i z dworca PKP busikami odjeżdżającymi praktycznie co godzinę dojedziemy do samego Zieleńca. Można skorzystać z PKS, ale odchodzi dwa razy dziennie z przystanku obok stacji PKN Orlen. Można pojechać taxi ustalając wcześniej cenę za kurs (należy i warto negocjować ceny).

Baza noclegowa jest dla każdej niemal kieszeni dla studenta czy osoby wymagającej luksusu z basenami. W lecie za 35 zł każdy tutaj może się dobrze wyspać a i zakosztować niebywale smacznej i zdrowej góralskiej kuchni. Takich specjałów nie skosztujecie w żadnym mieście.To tradycyjna kuchnia tego regionu pachnąca górami, ziołami alpejskim powietrzem przyprawiona słońcem ale jest przede wszystkim ZDROWA.

Osobiście wraz z moją rodziną i znajomymi wybieramy jadąc co roku do Zieleńca latem i zimą spośród wielu pensjonatów i hoteli. A dlaczego? Co tutaj dużo na ten temat pisać czujemy się w tym miejscu jak w domu. Ciepło, miło wspaniali uśmiechnięci ludzie, jedzenie pychota wszędzie blisko i stoki obok pensjonatów. Wstajesz i jedziesz lub idziesz Gdy stamtąd wracamy wypoczęci i zadowoleni już planujemy kolejny pobyt oczywiście, że w Zieleńcu.
Zimą, głównie wieczorami, to sama poezja – kolorowe światła migające na stokach odbijające się od płatków śniegu sprawiają wrażenie bajecznej krainy z naszym snów i marzeń. Dzieci są zauroczone i nie chcą wracać do pokoi. W takt muzyki niejednokrotnie z pochodniami można zjeżdżać ze wspaniale przygotowanych stoków na wszystkim co tylko mamy. Wypożyczalnie sprzętu zimowego – a jest ich kilkanaście – oferują sprzęt i wyposażenie do uprawiania sportów zimowych najlepszych marek świata i to za niewielkie pieniądze, oczywiście wraz z serwisem dla posiadających swój własny sprzęt.

Zabytki Zieleńca.
W centrum Zieleńca zobaczymy kamienny Kościół Świętej Anny ze wspaniałą historią jego powstania od roku 1762 jest on niesamowicie wtopiony w krajobraz i otoczenie gór i pensjonatów. Jest to najwyżej położony kościół w Sudetach. Posiada on bardzo bogate wyposażenie wnętrza: kamienne ołtarze i ambona z 1905 r., chrzcielnica kamienna z 1905 r. ze starszą późnobarokową pokrywą z 1790 r., rzeźby drewniane i kamienne z początku XX w. oraz obrazy olejne z XIX i początku XX w. Przy kościele stoi kamienna kolumna maryjna z figurą Matki Boskiej z 1862 r. i krzyż z 1866 r. Sprawia to niesamowite wrażenie przy grze świateł i promieni słonecznych wewnątrz kościoła. Często w kościele można usłyszeć kapelę góralską – niesamowite przeżycie.
Sam Zieleniec założony został w 1719 r. i znany był jako najwyżej położona osada w Prusach. W tym czasie w Zieleńcu istniały i pracowały cztery młyny wodne, tartak i katolicka szkoła. Turyści opanowali ten region już od 1762 r. W połowie XIX wieku do Zieleńca zaczęli tłumnie przyjeżdżać kuracjusze i turyści z Dusznik zdroju. Bywał tutaj I wypoczywał także Fryderyk Chopin korzystając z zielenieckiego klimatu.

Zieleniec posiada klimat z sercem.
Tak piszą o tym miejscu w turystycznych poradnikach i ja się z tym całkowicie zgadzam. Nie chodzi tutaj bynajmniej tylko o sam niepowtarzalny  klimat sprzyjający pracy sera i regeneracji organizu ale o gorące serca samych gospodarzy.
Nikt z tego miejsca, jak ocenia wielu, nie wyjedzie niezadowolony. Uśmiech, radość i jest w Zieleńcu na co dzień i to dosłownie a nie w przenośni „jak u mamy”. Osobiście wraz z moją rodziną doświadczam tego serca gospodarzy zielenieckich od wielu lat przyjeżdżając tutaj co roku nie tylko na narty czy spacery ale w jedyne magiczne święta Bożego Narodzenia. W tę magiczną noc w Zieleńcu spełniają się marzenia. Wiem o tym od wielu osób, które przyjeżdżają do Zieleńca z całej niemal Europy (o czym wspominałem także we wcześniejszych artykułach). Moje marzenia też tutaj się spełniły.
Bywałem i bywam w wielu wspaniałych miejscach górskiego wypoczynku we Francji, Austrii czy Włoszech ale do Zieleńca wracam zawsze.

Rok bez Zieleńca to rok stracony – jak mawiają moje dzieci – a ja się zgadzam z moimi dziećmi. Gdy wjeżdżamy od strony Dusznik Zdroju i pniemy się serpentynami do Zieleńca panuje nagle dziwne ożywienie i radość, gdy mijamy tablicę z napisem ZIELENIEC prawie zawsze powtarzam cichutko – NARESZCIE !

Kto mi nie wierzy niech choć raz przyjedzie to tej krainy magii, piękna, gorących serc i spełnianych marzeń. Warto samemu się przekonać inaczej nigdy się o tym nie dowiecie.  A jeżeli w Zieleńcu spełnią się Twoje marzenia ?

Do zobaczenia w Zieleńcu !

Dodaj komentarz