Jesteś czy Cię nie ma

Kiedy byłam mała to był taki czas, ze strasznie się bałam takiej myśli co by było jakby mnie nie było, i próbowałam sobie wyobrazić ten stan jak nic nie ma. I potem płakałam, że tak nie chce, bo co by to było jakby nie było mnie, mamy , taty, ani innych ludzi, ani nikogo, ani niczego.Ale potem myślałam sobie, że gdyby tak było to bym się nie musiała bać bo bym nie wiedziała, że mogę być. No i czego się bać. A skoro jestem to na szczęście jestem i juz nie ma się czym martwić. Przyznam, że jak już poznałam co to jest próżnia, to i tak tamto wyobrażenie było inne niż moje wyobrażenie o próżni. Pisząc o tym nie szukam odpowiedzi na to jaki sens ma nasze życie, bo to choć każdy się nad tym zastanawia to niewiele osób znajduje odpowiedź. Jednak niektórzy znajdują ją w kontekście wiary, dnia codziennego, czasem w przyjemnościach. Nasze życie ważne jest dla nas samych, to my je tworzymy i kierujemy nim.Ale…no właśnie, jest jedno ale, a może nawet więcej niż jedno ale.

Nie uważam, abyśmy tak do końca sami tworzyli swoje życie. Bo przecież ileż to razy, musieliśmy zrobić tak a nie inaczej, wbrew sobie, żeby się przystosować a czasami „bo tak wypada” „bo nie można inaczej” „bo co inni pomyślą”. Ja czasami tak robiłam. Prześledźmy ten proces: Najpierw jako dziecko ktoś Ci coś każe, robić tak i tak , bo wie lepiej, bo to dla Twojego dobra, potem jesteś starszy, a tu szkoła i trzeba postępować tak i tak, potem praca i trzeba tak i tak, potem…uff, aż duszno! Wcale nie jesteśmy takimi indywidualistami jak o sobie myślimy. Pełno jest sloganów: bądź sobą, odkryj siebie, bądź inna niż wszyscy! Wg mnie to nic innego jak tylko i wyłącznie slogany. Prawdziwe poznanie i odkrycie siebie rozpoczyna się w zaciszu mysli i skupienia. Ten proces otwiera nam oczy w ciszy, nie trwa chwilę albo dwie, ale powoli odkrywamy siebie i już wiemy, że musimy coś zmienić, coś postanowić, coś odkryć! Jeśli masz w sobie dość siły to zrobisz to, ale może najpierw trzeba tę siłę obudzić i uaktywnić. I wtedy nie trzeba będzie robić tego co wypada, bo jest ogólnie przyjęte, albo tkwić w jednym miejscu i pleśnieć. Jeśli coś Ci w duszy gra to obudź to w sobie do końca i zacznij następny etap w życiu. Nie bój się żyć!

Faktem jest, że na nasze życie mają wpływ różne okoliczności, ale nie trzeba się zawsze przystosowywać, okoliczności jeśli są złe to można je może ominąć, a jeśli sprzyjające to wykorzystać, jeśli nie mamy wpływu na daną sytuację to starajmy się znaleźć inne rozwiązanie. Szukajmy swojej własnej drogi, nigdy nie jest za późno.

6 komentarzy

  • Fenix

    Czasem myślę ze jak by mnie nie było, byłoby to najlepsze co mogło by się wydarzyć. Gdy życie to pasmo obłudy i kłamstw dziejących się w w koło mnie i we mnie ,czasem trudno się w tym rozeznać. Ciągłą praca nad sobą w rozwikłaniu tego, co jest prawdą a co kłamstwem? MATRIX !Czy na tym polega życie ?

  • Fenix

    Wczoraj byłem naiwny, dziś jestem zły, jutro będę szczęśliwy :)

  • KaczkaDziwaczka

    proponuję lekturę Mateusza Grzesiaka – tam znajdziecie odpowiedzi na być czy nie być : ), „myślę więc jestem” i jeszcze inne egzystencjalne rozważania…

    Tak mi się nasunęło, po przeczytaniu słów Szelki.
    Pozdrawiam

  • Fenix

    Jestem tu i teraz ,więc myślę tu i teraz . To moje hasło ,1 krok do przodu :)Jestem ,więc myślę! Za siebie myślę, inni niech myślą za siebie.
    „Lepiej z wielu myśli tworzyć jedną , niż podporządkować jednej myśli ,wielu ” Moje przesłanie .

  • Szelka,

    Może do końca nie poznamy odpowiedzi na czym polega życie, ale , że polega m. in. na zmianach to pewne.Rzeka płynie! Oprócz obłudy i kłamstw są tez inne, pozytywne rzeczy. I to często te najprostsze jak zmiana pogody (jak dzisiaj słońce w końcu!), ale też znajdzie się zawsze ktoś bliski, przyjazny, bez kłamstw i intryg. A chwila samotności pozwoli nam czasem na wyciszenie się.

  • Fenix

    Byłem niewolnikiem , będę mistrzem ,jestem Bogiem.

Dodaj komentarz