Konduktor

Przedsiębiorstwa najogólniej można zmieścić w pewnych ramach. Dla uproszczenia proponuję sobie wygooglać jakąkolwiek tabelkę zawierającą job shop / flow shop na jednej osi i low standardization / high standardization na drugiej. To tak dla uproszczenia dla wzrokowców. Będzie to dziś przedmiotem artykułu. Każda tabelka jest dobra, a niektóre są nawet lepsze.

Przyjmijmy, że w jednym rogu mamy mikroprzedsiębiorstwo “tak ja łażę, jak pan każe”, które nie ma jakiejkolwiek standaryzacji, customizacja jest pełna, każdy przedmiot jest wykonywany przez rzemieślnika oddzielnie. Rzemiosło umieszczone na tabeli opisującej produkcję. Job shop.

Po przekątnej mamy zaś płynny, nieprzerwany proces, dający ten sam, standaryzowany, powtarzalny rezultat (stal, paliwo, cukier, spirytus, czyli same niezbędne do przetrwania substancje). Customizacji nie ma tu żadnej. Continuous flow.

Po drodze na tej przekątnej mamy batch shop, gdzie w krótkich seriach powtarzane są czynności rzemieślnicze. Samochody się tak naprawia, sprzęt górniczy produkuje – platformy wiertnicze, statki.

I montownie, gdzie standaryzacja jest wysoka, a praca powtarzalna i dająca ten sam rezultat o niskiej customizacji (na przykład fabryka samochodów czy fast food). Flow shop.

Na obrzeżach tej przekątnej występują wariacje, takie jak produkcja krótkich serii (batch) o wysokiej powtarzalności (skill shop). Z przyczyn ekonomicznych (koszta) są to najczęściej wydziały w kombinatach, korporacjach, specjalistyczni podwykonawcy, warsztaty badawacze i laboratoria. Najczęściej też (z przyczyn ekonomicznych) są one nietrwałe w czasie i odtwarzane w kolejnych wcieleniach firmy, z częściowo odnowioną ekipą. Firmy takie, funkcjonujące samodzielnie, najczęściej prowadzą to jako część swojej działalności.

Kolejną wariacją jest wysoka standaryzacja w job shopie – na przykład masowe szwalnie czy fabryki droższego obuwia. Każda sztuka robiona jest ręcznie, proces wejściowy jest zautomatyzowany (krajalnia), a rezultat wyjściowy ma pozór customizacji (rozmiarówka). Ze względu na swoją specyfikę te firmy utrzymują się tylko w krainach niskich płac, z nadwyżką w młodej kohorcie i są substytutem niewolnictwa.

Co jednak z continuous flow dla pojedynczych przypadków customizacji? I rzemieślniczego dłubania standaryzowanych serii?

Z ekonomicznego punktu widzenia takie przedsiębiorstwa są pozbawione sensu. Mogą zaistnieć tylko indukcją kapitału (spisanego na stratę) i natychmiast zostać zmienione w coś bliższego poprzedniej przekątnej. Ale…

Całą tę przekątną zajmują zawody reglamentowane czyli biurwa. To radcy, doradcy, adwokaci, rewidenci i notariusze bredzą o tym, że każda sprawa jest wyjątkowa i robią identycznych “wyjątkowych” spraw całe sterty na raz, na różnym etapie zaawansowania, mając continuous flow “wyjątkowych” customizacji. Na drugim końcu przekątnej jest standaryzacja przepisów i klepanie kolejnych spraw w standardzie przez sędziego. Cała ta oś nie ma żadnego ekonomicznego sensu i jest po prostu kryjówką dla należymisiów, gdzie, w tych oderwanych od realiów ekonomicznych aparatach administracyjnego terroru, pozorują pracę, nie dającą jakichkolwiek materialnych rezultatów będących dowodem jej przydatności dla kogokolwiek, poza otrzymującymi za nią zapłatę.

Te przekątne są nam po to, aby wiedzieć jakiej osi się trzymać i co można zaoferować oraz samemu sobie ograniczyć pole, na którym uprawia się ryż do miski. Poza przekątną jest niewolnictwo albo układy z należymisiami.

Większość przedsiębiorstw w pewnej skali czasowej porusza się etapami i zygzakiem po tej osi. Najczęściej z kierunku batch shopu na flow shop, a zygzakiem dlatego, że flow shop jest substytuowany kanalizowaniem etapów produkcji w umownych, niezautomatyzowanych ciągach pomiędzy stanowiskami pracy, z próbą uzyskania standaryzacji poprzez redukcję w systemie kontroli jakości. Wraz z rozwojem nabywane są coraz bardziej wyspecjalizowane i zintegrowane urządzenia, aż do linii produkcyjnej bestsellera w okresie szczytowym przedsiębiorstwa.

Tym zygzakiem po osi nie poruszają się same. Trzeba je popychać, trzeba im organizować najróżniejsze etapy, od wyniesienia poprzedniego przedsiębiorstwa, przywiezienia nowych maszyn, przez zorganizowanie warsztatu, działu zakupów, transportu, ustawienia maszyn, działu kontroli jakości. To wszystko musi ktoś umieć i to robić. Dość dochodowe, ale nudne działy to utrzymanie ruchu i kontrola jakości. A spina to razem kierownik produkcji, który zazwyczaj zajmuje się wysłuchiwaniem żali załogi, że “nie da się”, kontroli jakości, że “parametrów produkt nie trzyma” i warsztatu, że “przestój będzie”.

Dobrym pomysłem na MiSia jest oferowanie usługi organizacji przejścia z jednego etapu (na przykład batch shopu) o kilka kroków po tej osi. Czyli zorganizowanie firmie lepszego utrzymania ruchu, początków QC, standaryzacji pomiarów, standaryzacji wejścia materiału (magazynowanie, cięcie).

Takie przedsiębiorstwo wymaga wysokiego poziomu kompetencji i doświadczenia oraz wielokrotnego udziału w rozwijaniu przedsiębiorstwa z wybranego etapu (na przykład od pustej hali) do kolejnego wybranego (działający warsztat, działająca produkcja, działający magazyn i wstępne przygotowanie materiałów).

Po przeprowadzeniu firmy za rączkę zostawia się ją nowemu kierownictwu i kolejnemu konduktorowi, który prowadzi ją z tego etapu do kolejnego. Przy okazji zostawia się bazę dostawców, usługodawców, serwisantów, którzy doraźnie są gotowi utrzymać środki techniczne w ruchu. Najczęściej trzeba też przeszkolić swojego następcę. Po tym zajmujemy się przeprowadzaniem kolejnej firmy do takiego etapu. Wariantem tego rozwiązania jest tworzenie takiej firmy z wybranego etapu (od zera, lub kupionej w jakimś już stanie) i doprowadzenie jej do sprawności na wybranym etapie przekątnej, po czym sprzedaż dalej lub przekazanie w zarząd (i zbycie części udziałów, ponieważ na tym to najczęściej polega).

Jeśli działacie przez dłuższy czas w jednym okręgu przemysłowym, to po kilku latach będzieci znali większość ludzi zajmujących się doraźnym wykonywaniem tego typu przedsięwzięć. Daje to istotną pulę kontaktów, aby się odnaleźć w kolejnych, następujących po sobie zmianach przedsiębiorstwa, które prowadzi się przez powtarzalne do znudzenia etapy, rozwiązując z takimi samymi ludźmi wciąż te same problemy w powtarzalnych dyskusjach.

 

Źródło: http://zarobmy.se/wpis/konduktor/

 

Dodaj komentarz