Legalnie zakazany.

Dziś na Onecie ukazał się artykuł o nowym pomyśle podatkowym

http://podatki.onet.pl/podatkowe-sekrety-w-niebezpieczenstwie,19923,5597916,1,prasa-detal

W nim znajduje się taki fragment:

„Jeżeli organ skarbowy stwierdzi, że podatnik dokonał legalnej czynności, której celem było zmniejszenie podatku lub jego obniżenie, sięgnie po klauzulę o unikaniu opodatkowania, a obywatel lub firma będą musieli dopłacić oszczędzony podatek oraz karę 30 proc. jego wartości. Gdy podatnik złoży odwołanie, akta sprawy automatycznie zostaną przekazane RSUO.”

Postanowiłem skomentować ten drobny zapis bo po komentarzach pod artykułem wyraźnie widać, że praktycznie nikt nie zrozumiał sensu tego nowego prawa.

Otóż chodzi o to, że przez ostatnie lata namnożyły się przepisy odnośnie ulg podatkowych. Tworzone one były z myślą o konkretnych firmach i kolesiach z partii. Jednak w tym całym przedsięwzięciu i rozgardiaszu zwykli ludzie również zaczęli z nich korzystać co nie było ich przeznaczeniem. Z niezrozumiałych powodów społeczeństwo polskie ma problem z rozróżnieniem co wolno wojewodzie a co hołocie. Z tego powodu by przypomnieć hołocie, że nie każdy przepis jest przeznaczony dla niej zapisano jej to wprost i dosłownie. To zdanie jednoznacznie mówi, że jak nie dostałeś przyzwolenia z góry nie wolno Ci próbować korzystać z przepisów pozwalających na zaoszczędzenie na podatkach. Osoby i firmy które mogą to robić to o tym wiedzą bo zostały powiadomione personalnie i nie jest to sprawą hołoty kogo to dotyczy. To są sprawy wewnętrzne rządzących tym krajem a hołota ma się zająć pracą i płaceniem podatków.

Taki jest sens i cel tego co napisano w tym artykule na Onecie.

 

Dodaj komentarz