Żołnierzy polskich potraktowano w sposób haniebny

Polacy walczyli niemal na wszystkich frontach II Wojny Światowej, odgrywając w niej niejednokrotnie ważną militarną rolę. A jak za przelaną krew wynagradzano żołnierza Polskiego?

Każdego roku, w wielu państwach świętuje się kolejne rocznice zakończenia II wojny światowej, organizowane są parady zwycięstwa np. w Moskwie, przypomina się wówczas o tych, co ginęli w walce z faszyzmem i zniewoleniem. Wspomina się o tych, którzy poświęcali swoje życie dla ojczyzny. W krajach zachodnich np. Wielkiej Brytanii, Francji czy Holandii przypomina się słynne bitwy oraz zwycięstwa nad Niemcami . Żołnierz Polski bił się i przelewał swoją krew niemal na wszystkich frontach wschodniego i zachodniego teatru działań militarnych. Bił się u boku żołnierzy Brytyjskich, Rosyjskich oraz innych narodów uczestniczących w II wojnie światowej. Ale czy danina krwi Polskiej przelana na zachodzie była choćby dostrzegana przez mocarstwa, które podjęły walkę z hitlerowskim najeźdźcą. Czy podziękowano tym którzy walczyli w obronie Brytyjskiego nieba i na pisakach pustyni, tych którzy ginęli pod Tobrukiem? Jak sami Brytyjczycy podziękowali Polskiemu żołnierzowi?

Parada Zwycięstwa bez Polskiego Żołnierza.

8 czerwca 1946 roku w Londynie odbyła się wielka Parada Zwycięstwa, na którą to niestety nie zaproszono Polskiego żołnierza. Dlaczego tak się stało, dlaczego zapomniano o tych, bez których być może obrona brytyjskiego nieba inaczej by wyglądała niż pokazuje nam to dzisiaj historia? Dlaczego nie zaproszono tych, którzy ginęli w interesie korony brytyjskiej w Afryce, w konwojach morskich na Atlantyku chroniąc brytyjskie i inne statki handlowe? Tych, którzy jako pierwsi zatknęli sztandar na zdobytej twierdzy Monte Casino? Nie zaproszono żołnierza, który walczył wspólnie w Brytyjskim żołnierzem ginąc pod Arnhem i wielu innych miejsc, w których żołnierz Polski bił się przelewając swoją krew.

8 maja 1945 r. król angielski Jerzy VI zwrócił się do prezydenta RP na uchodźstwie Władysława Raczkiewicza cytatNarody brytyjski i polski wspólnie walczyli przeciw brutalnemu wrogowi w ciągu pięciu tragicznych lat. Dzielni polscy żołnierze, marynarze i lotnicy walczyli obok moich sił zbrojnych w wielu częściach świata, wszędzie uzyskując wysokie uznanie.W szczególności, my w tym kraju-z wdzięcznością wspominamy rolę odegraną przez polskich lotników w bitwie o Wielką Brytanię, którą cały świat uznaje za przełomowy moment w wojnie, jest moją najszczerszą nadzieją,ze Polska uzyska nagrodę za całą jej odwagę i ofiarność..”

Brytyjczycy nie chcieli narażać się Stalinowi.

Jak pokazała historia, Naród Polski po raz kolejny został poświęcony w imię celów polityki i wpływów na arenie międzynarodowej  dla innych, i nie chodziło tylko o dokonane przez mocarstwa zwycięskie po 1945 roku niekorzystnego podziału terytorialnego naszego kraju lecz o to ,że odmówiono złożenia podziękowania i hołdu żołnierzowi Polskiemu.

W taki to oto sposób Brytyjska polityka wobec Stalina nie chcąc „zadrażniać” i zaogniać relacji z Sowiecką Rosją, która to uważała i uzurpowała sobie pełną dominację nad terytorium Polski, poniżyła w oczach świata bohaterskiego polskiego żołnierza walczącego na zachodzie.

Brytyjczycy uważali wówczas, że ewentualna obecność polskiego żołnierza na Paradzie Zwycięstwa mogłaby nie spodobać się Stalinowi. Polskie Siły Zbrojne na zachodzie w żaden sposób nie były powiązane z istniejącym wówczas komunistycznym rządem w Polsce.

Polski Rząd na uchodźstwie krytykował komunistyczne władze w kraju, nie uznając ich działania nie tylko w kraju ale i na arenie międzynarodowej.

Wiele kontrowersji w Wielkiej Brytani wbudziły jednak udział polskich żołnierzy w paradzie w Meksyku, sanitariuszy z Fidżi oraz parada Polskich Policjantów w Libanie.

Mimo, iż Winston Churchill w parlamencie brytyjskim wyrażał żal, że żaden z oddziałów polskich nie został dopuszczony do Parady Zwycięstwa był jednak to żal na tzw. pokaz by nie tracić swojej politycznej popularności w kraju i nie drażnić Stalina.

Brytyjczycy zareagowali na fakt braku żołnierza polskiego na Paradzie Zwycięstwa różnie, cieszyli się oni wówczas zwycięstwem dokonanym głównie przez brytyjskich żołnierzy. Niektórzy politycy publicznie wyrażali żal, np. Harold Macmillan napisał do gen. Władysława Andersa, że 8 czerwca myślami będzie z żołnierzami II Korpusu, ale jego radość i duma Brytyjczyka z powodu wykluczenia Polaków z tej parady będzie jak pisał „ uczuciem smutku a nawet wstydu”.

Do dzisiaj ten „wstyd” i wstydliwy temat głównie dla Brytyjczyków nie został wyjaśniony, a Polski żołnierz oficjalnie nie został przeproszony, co budzi do dzisiaj niezadowolenie i wiele kontrowersji. Nie chodzi tutaj o wielką politykę a oddanie hołdu tym, którzy przelewali swoją krew nie tylko za własną ojczyznę.

I o takich faktach należy także pamiętać.

Dodaj komentarz